Watts napisał(a):

W poście odnosiłem się do Polonii i do odrębności, ale pisząc o Legii nie miałem na myśli takiego procesu, stąd wspomniałem o CWKS na marginesie. Nie miałem i nie mam najmniejszego zamiaru porównywać tych sytuacji nawet pod względem prawnym, więc twoja odpowiedź jest średnio trafiona. 
W skrócie - dziwi mnie, że największymi lustratorami polonijnej moralności są ludzie, którzy potykali się z Walterem i spółką na dżihady, torty i gołe pięści, a po jakimś czasie przestało im to przeszkadzać. Oczywiście z wyjątkiem ludzi, którzy z własnego widzimisię mecze na Ł3 i tak bojkotują albo np. siedzą w pierdlu.
PS Tak, nie wiem o co chodzi z "Legia to my", dopiero przyleciałem z Jowisza Na temat flag nie będę kontynuował gadki, bo co do herosów których czcicie na płotach mam zdanie niebezpiecznie tożsame z tym polonijnym, jeżeli kumasz o co mi chodzi
|
To skoro nie miałeś na myśli tego procesu (chociaż ja mam inne zdanie na ten temat, bo pisałeś, że nikt się z legionistów nie śmieje), to po co w ogóle o tym wspominałeś? Zero logiki.
Potykaliśmy się i wywalczyliśmy swoje - herb a nie trumnę, niskie bilety na Żyletę, możliwość stania na Żylecie gdzie się chce a nie na miejscu na bilecie, masa zdjętych zakazów stadionowych nałożonych przez klub, 90% puli biletów na wyjazdy sprzedaje SKLW. A patologia jak była tak jest nadal, race na trybunach i na murawie itp. Tak się przejmujemy Walterem, że klub płaci największe kary finansowe w ekstraklasie za zachowanie fanów. Wy też nie macie łatwo na trybunach a jednak nic nie robicie i wielbicie Cupiała. My coś działaliśmy,a wy nic.
Może i wiesz o co chodzi z tym Legia To My, ale tego nie rozumiesz. Na temat Deyny nie będę się wypowiadał, bo i po co. A ja się nie będę wypowiada na temat waszej walki o przywrócenie herbu zamiast loga.