Wyświetl pojedynczy post
arti
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58464
Stary 24.07.2012, 19:08
bonawentura napisał(a):Wyświetl post
Oczywiście, że jest to rażące. To też narażanie spółki na straty. Należałoby taki stan, jaki jest obecnie, nazwać skrajną nieodpowiedzialnością. Z każdego piłkarza można zrobić rzemieślnika, który będzie ciężko pracował. Solidna praca na treningach wystarczy może na ligę(dla mnie to jednak niemożliwe przy obecnym zasobie kadrowym, nie wierzę nawet w pierwszą czwórkę, czy chociaż szóstkę), ale na europejskie puchary już nie.

Sam Duńczyk, i to muszę zaznaczyć, wydaje się być solidnym graczem. Ale czy taki jest? Czas pokaże.

Dopóki obecna sytuacja będzie trwać, to niech nikt nie ma wyrzutów sumienia, że na Wisłę nie będzie chodziło 34 tysiące ludzi na każdy mecz, tylko o połowę mniej. Ludzie cenią profesjonalizm. Taka cecha jest sowicie wynagradzana.
Bednarz pracował przez krótki czas w Legii. Pożegnano go bez żalu.

Grantar pisał kiedyś, kto mógłby być dyrektorem sportowym w Wiśle - moim zdaniem najlepszy zagraniczny, ale z Polaków wybrałbym Jakuba Jarosza, który zdobył szlify przy Stanie Valcxie. Polityka Bednarza jest nazbyt asekuracyjna. Dużą rolę w klubie powinno się przykładać teraz do marketingu, zwłaszcza po Euro 2012, gdyż można na tym zbić kapitał. Ale u nas jest jak zawsze prowizorka i na to nie ma pieniędzy.
Jeśli spełni się Twój scenariusz (niżej niż 6 czy nawet 4 miejsce) to na 70% meczów - poza L,Amiką i może Lechią i Sląskiem nie wyjdziemy ponad 10tys... nawet mimo rozsądnych cen biletów.
Wydaje mi się, że o wiele gorszym niż JB nie można być...
Od marca do maja nie potrafi sobie przygotować listy 6 czy 10 LO w granicach swoich możliwości finansowych, dogadać się z jednym z nich i zakończyć sprawy przed obozami...
Poza tym np. taki Jarosz miałby mam nadzieję trochę serca/ciepłych uczuć dla Wisły bo u B ciężko mi to dojrzeć.
Odpowiedz cytując