Galonek napisał(a):

|
Nie mam nic przeciwko przemyślanym testom zawodników. Niestety w przypadku piłkarzy, których sprawdzamy razi to, że wcześniej w ogóle nie byli obserwowani, a ich wybór wynika z przypadku. Gdybyśmy byli profesjonalnym klubem, to taka sytuacja nie miałaby racji bytu.
|
Oczywiście, że jest to rażące. To też narażanie spółki na straty. Należałoby taki stan, jaki jest obecnie, nazwać skrajną nieodpowiedzialnością. Z każdego piłkarza można zrobić rzemieślnika, który będzie ciężko pracował. Solidna praca na treningach wystarczy może na ligę(dla mnie to jednak niemożliwe przy obecnym zasobie kadrowym, nie wierzę nawet w pierwszą czwórkę, czy chociaż szóstkę), ale na europejskie puchary już nie.
Sam Duńczyk, i to muszę zaznaczyć, wydaje się być solidnym graczem. Ale czy taki jest? Czas pokaże.
Najgorsze jest to, że u nas zawsze liczy się efekt w postaci MP. Po tylu MP zdobytych za czasów Cupiała osobiście oczekuję czegoś więcej - corocznych małych sukcesów w europejskich pucharach. Ale tego nie będzie, co najwyżej zawsze jako zjawisko czysto incydentalne, dopóki nikt nie opracuje strategii budowy drużyny, nikt nie uderzy się w pierś i stwierdzi, że pieniądze przeznaczane na skauting nie idą na marne oraz dopóki nikt profesjonalnie nie zajmie się młodzieżą w naszym klubie.
Dopóki obecna sytuacja będzie trwać, to niech nikt nie ma wyrzutów sumienia, że na Wisłę nie będzie chodziło 34 tysiące ludzi na każdy mecz, tylko o połowę mniej. Ludzie cenią profesjonalizm. Taka cecha jest sowicie wynagradzana.
syryls napisał(a):

|
Takie pytanie, Bednarz przed przyjściem pierwszy raz do Wisły pracował gdzieś? Wydaję mi się że został wrzucony na głęboką wodę. I teraz skutki tego mamy do dziś. Nie miał nauczyciela w przeszłości.
|
Bednarz pracował przez krótki czas w Legii. Pożegnano go bez żalu.
Grantar pisał kiedyś, kto mógłby być dyrektorem sportowym w Wiśle - moim zdaniem najlepszy zagraniczny, ale z Polaków wybrałbym Jakuba Jarosza, który zdobył szlify przy Stanie Valcxie. Polityka Bednarza jest nazbyt asekuracyjna. Dużą rolę w klubie powinno się przykładać teraz do marketingu, zwłaszcza po Euro 2012, gdyż można na tym zbić kapitał. Ale u nas jest jak zawsze prowizorka i na to nie ma pieniędzy.