|
Bierzemy na testy zawodnika ogranego, od lat regularnie grającego w swoich klubach (ostatnia runda to pewnie efekt braku podpisu na nowym kontrakcie) - źle, Bednarz głąb. Powariowaliście? Przecież ten zawodnik wygląda na papierze bardzo solidnie - zagra u nas dwa mecze sparingowe i trener zdecyduje czy podpisujemy z nim kontrakt. Już naprawdę nie macie o co przypieprzać się do łysego - pewnie gdyby ten transfer przeprowadzał Stan już pojawiłyby się głosy o jego wspaniałych kontaktach, czarodziejskim notesie i nosie do robienia interesów.
|