Jacekbum, opanuj się i nie oczerniaj nam Prezesa!. Liczy się domknięty budżet. Cytując Probierza:
"... jeśli będzie okazja to sprzedamy, w zamian może uda się kogoś pozyskać ... mamy plany że jeżeli kogoś sprzedamy na pewno wiemy kogo
ewentualnie kupimy"
Wiec jest jak w starym dowcipie - plotka głosi iż jak ktoś odejdzie to Jacek na pewno wie kogo sprowadzi na jego miejsce. A jak zagłębiasz się w detale to okazuje się ze nie 'na pewno' ale 'ewentualnie' i nie 'na jego miejsce' a na LO.
P.S.
Małeckiego nie mógł zostawić bo on chciał odejść.