Grantar napisał(a):

|
P.S. : Naprawdę nie znasz firmy Borland i C++ ?
|
Borlanda już nie ma - nie jako poważnego dostawcę środowisk developerskich. Jak Cię to interesuje, to mogę sprzedać kilka branżowych anegdot. Koniec off.
Co do zarzekania się, że nie jesteś wrogiem szkolenia: wybacz, ale cała dyskusja zaczęła się od posta w którym udowadniałeś, że szkolenie się nam nie opłaca bo za duże jest ryzyko, że nam naszych Messich podkupią. Kilka osób Cię wyśmiało (w tym ja), więc zmieniłeś front.
Wygląda mi to na schizofrenię, więc rozstrzygnijmy ostatecznie czy według Ciebie: Bednarz bredzi, czy jednak w naszych warunkach nie opłaca się mieć fundamentów, na jakich buduje się wszystkie profesjonalne kluby? Albo, albo.
Charlie napisał(a):

|
Melikson nigdy nie grał na pozycji Xaviego, czy Pirlo, tylko był najbardziej ofensywnym z naszych pomocników. Ośmieszasz się takimi porównaniami, zresztą piłkarz piłkarzowi nierówny, część OPŚ, moze grać na skrzydle rownie dobrze jak w środku. Jeśli Probierz będzie chciał grać dwójką napastników, to wówczas Maora można zmieścić tylko na skrzydle. Tyle, że żadna decyzja pewnie jeszcze nie zapadła, więć tego typu płacze są bezzasadne.
|
Jak dotąd gra Meliksona na skrzydle wyglądała o wiele gorzej niż w środku boiska i pewnie o to chłopakom chodzi.
Faktem jednak jest, że zostaliśmy z dwójką skrzydłowych, z których jeden wytrzymuje 70 minut. Konsekwencją tego jest alternatywa: albo wystawiamy tam jakiegoś nieopierzonego gracza ME, albo Maora właśnie.
Zresztą, w przypadku kontuzji/kartek będzie on jedyną alternatywą. Tak więc Probierz
musi brać pod uwagę takie ustawienie, chyba że wymyśli jakąś hybrydę na kształt ustawienia Amici Smudy, gdzie na boisku był jeden klasyczny skrzydłowy. Tyle, że on wtedy opierał się na rajdach ofensywnych prawego obrońcy, więc i tak wtedy jesteśmy w dupie.