Cytat:
|
Hehehe - jasne - przeniesienie licencji z Grodziska do Warszawy to kontinuum Polonii ?
|
Dla mnie to kwestia własnego sumienia. Można się śmiać z nich i z poznaniaków, że kibicują zespołowi na obcej licencji.
Ale barwy są, nazwa jest, stadion też, nie widzę innego "uzurpatora" do ww. w niższych ligach, jak to się czasami działo przy okazji przerzucania licencji jak worek kartofli. Nie sugeruję tym samym, że gdzie właściciel barw - tam barwy, kibice i prawowity klub. Bo tradycję Polonii "trzyma" dalej Wojciechowski. To jest uwarunkowane prawem, a nie widzimisię kibiców. Świat kibicowski oczywiście uznałby klub piłkarski nawiązujący do Polonii działający równocześnie z tym na licencji Dyskobolii, i tak dalej. Ale ja nie o tym rozmawiam i nie mam zamiaru rozpoczynać dyskusji, w jakim stopniu Lech to Amica, a Polonia to Groclin. To kwestie prawne. My też chyba wydzieliliśmy się z TS-u, spółka powstała w latach 90., ma inny herb itd. Nikt oprócz Jacka Masioty publicznie nie przyzna, że Lech to Amica oprócz podśmie.....k kibiców. No ale Polonia to taki worek treningowy, więc można wymierzyć kilka kopów. Poloniści dostali drugą szansę, ale co to zmieni jeżeli wystartują od IV ligi? I tak nikt ich nie będzie szanował tak, jak - nawet na tym forum - szanuje się legionistów, którzy kilkanaście miesięcy temu śpiewali, że Legia to oni i chodzili na CWKS (drużyna o takiej nazwie, rzekomo założona w 1916 funkcjonuje w lidze okręgowej; piszę o tym na marginesie, ponieważ nie znam sytuacji prawnej), a teraz posłusznie zasilają kasę ITI. Z tego nikt się nie śmieje. A szkoda, bo to według mnie gorsze niż akceptowanie tego że drużyna z tymi samymi barwami podskoczyła o poziom wyżej.
Dlaczego jedni mają mieć honor, a drudzy nie? Znicze i kwiaty KSP składali zapewne ci sami, którzy kilkanaście miechów wcześniej deklarowali niedopingowanie tworu ITI i rzucali tortami w decydentów Waltera, a teraz wszystko niby gra. Piszę "niby", bo nawet słynna strona konieciti.pl dalej się burzy w niektórych sprawach.
Tak tak, wiem. To nie ten kaliber sprawy, i tak dalej... samozwańczy kodeks honorowy i tak ustala się w zależności od punktu siedzenia. Nie mam zamiaru bronić kibiców Polonii, których mam w dupie podobnie jak kibiców 13 innych drużyn ekstraklasy, zanim ktokolwiek zacznie mnie wyzywać od kosmitów albo posądzać o sympatię do murzyńskich koszul.
Cały post w telegraficznym skrócie - jeżeli oni uznają klub za swój, to co stoi na przeszkodzie żeby tak było dalej?