Wyświetl pojedynczy post
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58333
Stary 22.07.2012, 13:11
Grantar napisał(a):Wyświetl post
Załóżmy że murarz wynajęty został przez proboszcza do wybudowania kościoła.
Parafia podupadła więc kasa na kościół nie za wielka. Trudno - mówi proboszcz musisz zbudować z tego co jest. Żadnych bajeranckich witrażyków , cegła najtańsza, tynk za parę lat, Możliwość rozbudowy jak kasa będzie .... Murarz się podjął choć kasa mniejsza niż poprzednicy brali no i buduje.


W Polsce zawsze podoba się krytykowanie. To jest trendy. Żadne ryzyko kogoś mieszać z błotem zwłaszcza anonimowo . Ja nie boję się powiedzieć że nie znam się na kierowaniu klubem tak ja np Bednarz czy Mielcarski, zarząd Wisły .... a że taki Wolfy, Miłosz czy Markus zawsze "wiedzą lepiej" to widać w każdym poście.

Ja powtórzę jeszcze raz - nie można sprowadzać futbolu do czystej ekonomii i czystego biznesu. Na piłce nożnej się nie zarabia. Aby coś w piłce osiągnąć, trzeba ponieść jakieś tam koszty. Przy obecnym funkcjonowaniu Wisły te straty będą zawsze i co chwilę będzie coraz gorzej dopóki nie postawi się na inwestycje. Cupiał chce, by Wisła sama się utrzymywała, ale nie daje jej narzędzi by mogła być bardzo dobrze funkcjonującym klubem.

Większość polskich klubów piłkarskich jest budowana bez fundamentów, nic więc dziwnego, że mury co chwilę się burzą i trzeba wszystko robić od początku.

Także moim zdaniem Grantar ta Twoja teoria z murarzem i Kościołem nie jest dobrym porównaniem.

Podobała mi się koncepcja Valcxa, bowiem była krótko - i długoterminowa. Jedyną jej wadą było niedostosowanie do warunków i możliwości finansowych Wisły, ale jestem wręcz pewien, że tak prowadzona Wisła po 3-4 latach awansowałaby do Ligi Mistrzów.

Podoba mi się też koncepcja Lecha oraz Legii - oni śmiało stawiają na młodzież, mają jakąś tam filozofię budowy zespołu.

A Wisła? Bednarz spija śmietankę z doskonałej pracy, którą wykonała poprzednia ekipa. Posiłkuje się młodzieżą, którą znalazł Valcx. Obcinane są etaty w dziale skautingu, wraca prowizorka. Takim działaniem, to my nigdy młodych, zdolnych piłkarzy mieć nie będziemy. A na dodatek krąży powszechnie w obiegu informacja, że zapisanie syna do juniorów graniczy z cudem, bo grają tam głównie znajomi znajomych. To wszystko nie wystawia nam dobrego świadectwa.

Ja postrzegam poprzednie 3 lata Bednarza w Wiśle jako totalny marazm. Pojedyncze zwycięstwa z Barceloną to z pewnością nie sukcesy dyrektora sportowego, ale samych piłkarzy.

Dlatego moim zdaniem wybór Bednarza to najgorsza droga jaką mogliśmy pójść. I każdy się o tym przekona w swoim czasie. Może Pan Cupiał zmądrzeje i postawi wreszcie na jedną osobę, która coś konkretnego pod Wawelem zbuduje - ale nie może to być ani Kapka, ani Bednarz - Ci ludzie zostawiali w Wiśle spaloną ziemię i dla mnie to nieudacznicy, którzy nigdy dobrych kontaktów nie mieli z menedżerami.
Odpowiedz cytując