wislak68 napisał(a):

ad1
No więc ja nie zgodzę się z tezą że nie czytając danej gazety możesz w sposób merytorycznie uzasadniony formułować opinię że dana gazeta jest/nie jest "szmatławcem". I powiem szczerze że to stwierdzenie wydaje mi się być tak oczywiste że wręcz nie wymagająca dodatkowych argumentów. Uważam że w oparciu o pewne przesłanki (znajomość dziennikarzy piszących dla danej gazety, konkeksje polityczne redakcji, opinie znajomych itp, itd) możesz wyrobić sobie jakiś pogląd na temat danej gazety nawet jej nie czytając ale jeśli pogląd ten sprowadzi się do opinii że bez czytania możesz zaklasyfikować ją jako "szmatławiec" to dokonujesz "gwałtu" na zasadach prawidłowego wnioskowania. Pomiędzy unikaniem czytania gazet że względu na fakt że nieodpowiada Ci jej profil a nazywanie tej gazety "szmatławcem" istnieje przepaść. Oczywiście nikt nie odbiera Ci "prawa" do formułowania takich opinii ale jednocześnie musisz przyjąć ze zrozumieniem fakt że potencjalny adresat takich tez będzie miał prawo poddać w wątpliwość Twoją zdolność racjonalnej analizy.
|
Kwestia trochę ma wspólnego z definicją tego, kogo nazwiemy "czytelnikiem". Ja to rozumiem jako kogoś regularnie czytającego gazetę, powiedzmy codziennie albo co najmniej kilka razy w tygodniu. Uważam, że taka regularność nie jest potrzebna, by wyrobić sobie opinię o danym medium.
Żeby nie było - ja GPC nie nazywam tutaj szmatławcem. Dla mnie szmatławiec to trochę co innego, coś w stylu angielskiego
The Sun. Gazeta odwołująca się do najniższych ludzkich instynktów i nawet szczególnie się z tym nie kryjąca.
Cytat:
|
Tabloidowa forma: O ile dobrze rozumiem to taki był własnie początkowy zamysł redakcji. Z upływem czasu doszli jednak do wniosku że chcą ewoluować w stronę "dziennika opinii". I format gazety ulegał zmianom (nawet kilkukrotnym). Dlatego (biorąc pod uwage to że nie jesteś czytelnikiem) nie jestem pewien czy Twoja uwaga odnosi się do jej ostatniej wersji. Rozumiejąc że pojęcie tego jaka "forma jest tabloidowa" samo w sobie jest dość subiektywne mogę napisać że mój znajomy będący jednocześnie redaktorem jednego z ogólnopolskich tabloidów stwierdził że obecny format GPC nie jest już tabloidowy i konkurencją dla niego nie jest.
|
Od jakiegoś czasu faktycznie nie czytałem (ogólnie jakoś mediów ostatnio unikam). Jeśli zmienili profil, to dobrze dla nich.
Cytat:
|
Brak obiektywności: Trudno nie zauważyć braku konsekwencji w Twojej argumentacji. Z jednaj strony stawiasz to jako zarzut, z drugiej piszesz że: mają swój dość jasny punkt widzenia i go eksponują, gorsza jest udawana obiektywność . Odnoszę wrażenie że "obiektywności" w tym sensie w jakim piszesz nie ma żadna gazeta na świecie (przecież zawsze redakcja ma jakieś poglądy). Problem sprowadza się moim zdaniem do tego aby w głoszeniu swoich opnii nie posuwać się do manipulacji. I uważam że pod tym względem GPC wyróżnia się bardzo pozytywnie na tle tzw: mediów mainstreamowych (czyli jak rozumiem to co Ty określiłeś jako udawana obiektywność ).
|
Niektóre redakcje próbują przynajmniej zachować jakąś obiektywność (nie mylić z udawaniem obiektywności). Taką Rzeczpospolitą oceniam na przykład w miarę pozytywnie po tym względem, pomimo że ich profil ideologiczny nie jest oczywiście neutralny i czasem (może i dość często - kwestia oceny) przebija się na łamy. Czyli da się, rzecz w tym że GPC nawet nie udaje, że dostarcza informacji, a nie jedynie oceny rzeczywistości.
Cytat:
|
Eksponowanie pewnych informacji: W zasadzie argumentacja powiela to co napisano powyżej. Dodam jeszcze że jeśli weźmesz pod uwagę fakt że GPC w zasadzie jako jedyna (Nasz Dziennik ma jednak nieco inny charakter) staje przeciwko mainsteamowi to naprawdę trudno jest się spodziewać czegoś innego.
|
Pewnie że trudno spodziewać się czego innego. Tylko co to zmienia? Albo jest się obiektywnym albo nie. Dobre lub złe intencje nie mają tu znaczenia.
Cytat:
|
Tym bardziej że bardzo duża grupa jej czytelników oczekuje od GPC właśnie tego.
|
Znów - w jaki sposób to usprawiedliwia gazetę?
Cytat:
|
Po drugie (a w zasadzie po pierwsze) zasadnicza różnica polega na tym jakie racje się reprezentuje: czy chodzi o petryfikację obecnego sytemu oligarchicznego czy o jego rozbicie, czy chodzi o transfer zasobów do zamknietego kręgu "wtajemniczonych" czy może o umożliwienie partycypacji w nim jak najwiekszej liczbie obywateli, czy chodzi o realizację polityki wasalizacji kraju czy może o próbę jej upodmiotowienia itp, itd. Naprawdę nie uważam aby "wizja GPC" i "wizja GW" były ode mnie równoodległe i równie neutralne dla Polski. Jedna z nich jest znacznie bliższa temu co uważam za dobre dla tego kraju.
|
Znów - dobre czy złe intencje nie mają znaczenia. Nieobiektywność to nieobiektywność. Domyślam się, że wizja kraju, jaką znajdujesz w GP jest Ci bliższa niż ta z GW. Tylko jakie to ma tu znaczenie?