Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#180
Stary 21.07.2012, 11:57
Dariook napisał(a):Wyświetl post
No widzisz , nie wszystko tutaj jest uzależnione od samego siebie. I nawet mimo kiepskiego sezonu pucharowego możesz przeskoczyć sąsiadów i to czasami bardzo znacząco. Popatrz co się stało z Szkocją , odpadło im 10 punktów i wylądowali na 27 miejscu!
Co to w ogóle za pokrętna logika? Pewnie, że możesz mimo kiepskiego sezonu przeskoczyć sąsiadów, wystarczy, że cztery następne sezony zajebiście zapunktujesz. W ogóle trudno zrozumieć do czego zmierzasz. Szkotom odpadło tyle punktów po reformie Platiniego, tak samo Rumunom, którzy mieli genialny punktowo sezon, ale w momencie, gdy wystawili tylko trzy drużyny do pucharów, a więc mieli trzy świetne ekipy i tylko przez trzy dzielił się ich wynik punktowy, a innym krajom przez pięć czy siedem - właśnie po to ta reforma była, żeby sztucznie nie pompować pozycji w rankingu krajów, które mają jedną silną ekipę.

Teraz to się właśnie wyrównało, odwrotnie niż starasz się to przedstawić, bo miejsce Szkotów czy Rumunów jest właśnie w granicach 20-30 miejsca, a nie w pierwszej dziesiątce. Zresztą o czym my tu w ogóle mówimy? Zacznijmy od kluczowej i jednoznacznej kwestii - Szkoci tak spadli w rankingu nie dlatego, że odpadło im ileś tam punktów, ale głównie dlatego, że CZTERY OSTATNIE SEZONY MIELI BEZNADZIEJNE. Osiągali w tym czasie, PRZEZ CZTERY SEZONY, wyniki na poziomie Węgrów czy Gruzinów, więc są w ich rejonie w rankingu, to jest tak prosta i oczywista sprawa, że aż się dziwię, że muszę ją tłumaczyć. Nikt nie bronił Szkotom przez ostatnie cztery lata grać dobrze w piłkę i ogrywać w pucharach kolejnych rywali. A gdyby nie to, że mieli przez pewien czas gwarantowany udział w fazie grupowej LM, za co są punkty, to byliby jeszcze niżej - w sezonie 2008/2009 bez tego bonusu osiągnęliby...1,125 punktu, więc mniej niż Islandia, Łotwa, Gruzja, Słowenia, Bośnia!

Dariook napisał(a):Wyświetl post
Dlatego taki ranking po prostu łatwo wprowadza w błąd. Nie jest wiarygodny jeśli chcesz go użyć do określenia progresu naszej klubowej piłki.
Jest bardzo wiarygodny, bo jest oparty TYLKO I WYŁĄCZNIE na wynikach, realnych osiągnięciach drużyn w bezpośredniej rywalizacji z rywalami w Europie. Czynnik szczęścia jest generalnie ograniczony do możliwego minimum, dzięki rankingowi klubowemu, który obejmuje też pozycję CAŁEJ LIGI w Europie, a nie tylko osiągnięć danego klubu. A nasz wynik jest oparty nie tylko na osiągnięciach Lecha, ale również na ostatnim świetnym punktowo występie Wisły w eliminacjach LM (5 zwycięstw i 1 porażka), plus fazach grupowych Legii i właśnie Wisły, ich awansach ze swoich grup. A i rankingi klubowe Lecha czy Wisły nie są takie złe, skoro gwarantują rozstawienie we wszystkich meczach eliminacyjnych do LE i co najmniej trzech fazach eliminacyjnych do LM, Legii też niewiele brakuje do rozstawienia w IV rundzie LE.


Dariook napisał(a):Wyświetl post
Jeden sezon konia i drużyna winduje swoją federację na trudno dostępne miejsca np: Cypr, Belgia. Zajmują te kraje bardzo wysokie pozycje jednak nie adekwatne do realnych możliwości.
Jaki jeden sezon? Cypryjczycy:

6.333 | 4.250 | 3.125 | 9.125

Gdyby nie jedyny sezon w ciągu ostatnich czterech, kiedy nie mieli drużyny w fazie grupowej, ten z punktami 3.125, to wynik mieliby jeszcze okazalszy - a stało się tak, bo ich trzy ekipy doszły do IV rundy eliminacji LE, ale mieli wtedy dosyć ciężkich rywali: CSKA Moskwa, Getafe i Metalist Charków, natomiast Omonia odpadła z LM po dwumeczu z FC Salzburg.

Więc o jakim jednym sezonie mówimy? No tak, ten ostatni ich sztucznie wywindował, bo sztucznie doszli do ćwierćfinału LM, fakt, przepraszam.

Dariook napisał(a):Wyświetl post
A z Polską klubową piłką nie jest wesoło, jeden sezon coś ustrzelimy by w następnym roztrwonić wszystko jak banda skończonych amatorów. Wątpię czy kiedykolwiek uda się przekroczyć 16 miejsce.
To akurat jest możliwe, w każdym razie póki co sytuacja jest świetna, wszystkie cztery ekipy mają (mimo wszystko) dobre wyniki przed rewanżami i bardzo dobre losowania rywali w kolejnych rundach, w dodatku Lech jest rozstawiony również w czwartej rundzie, a Śląsk ma szansę po dwumeczu z Helsingborgs wskoczyć od razu do fazy grupowej LE. Więc doszedłby już trzeci dobry sezon do rankingu 2015, w którym aktualnie jesteśmy na 14 miejscu i wtedy już można poważnie myśleć o drugiej ekipie w el. LM. Jak to zrąbią, to faktycznie będą frajerami i przyznam Ci rację, na razie jest to wróżenie z fusów.
Odpowiedz cytując