Wyświetl pojedynczy post
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58281
Stary 20.07.2012, 17:45
Grantar napisał(a):Wyświetl post
Bonawentura napisał że wystarczy pokazać młodemu "szansę na rozwój" i zostanie a ja twierdzę że nie wystarczy a jak widać podobnie twierdzi boss.
Nie twierdzę, że każdy zostanie. Pomysł z długoletnimi kontraktami Cupiała jest na wskroś dziwny. Pierwsze lata funkcjonowania akademii piłkarskiej z pewnością wiązałyby się z szybszą sprzedażą i handlowaniem graczy za granicę. Tutaj trzeba wdrożyć pewien plan i go sukcesywnie realizować. Możemy być w przyszłości nawet drugą Barceloną, czy Bayernem, o ile stworzymy warunki do trenowania młodych piłkarzy. Poziom ligi diametralnie się zmieni, gdy ktoś spojrzy na szkolenie w sposób bardziej profesjonalny.

Problem jest taki, że nikt nie chce do klubu dokładać żadnych dodatkowych pieniędzy, kiedy taka akademia dałaby klubowi szansę na rozwój klubu. Piłka nożna nigdy i nigdzie nie była biznesem. Sport to igrzyska, pompowane są grube miliony prawie wszędzie, by ludzie mogli oglądać znakomitą piłkę, świetnie się bawić. Sport to nie źródło zarabiania pieniędzy. Nawet najwięksi często mają problemy związane z olbrzymim zadłużeniem.

Tyle że koszt utrzymania w klubie młodego piłkarza jest stokroć mniejszy niż jakiegokolwiek zawodnika, którego sprowadzono do pierwszej drużyny - kwota transferowa, kontrakt, nie mówiąc już o prowizjach dla menedżerów. Młodych zdolnych stosunkowo łatwo jest pozyskiwać i konieczne jest poszukiwanie, jak najbardziej dogłębne młodych graczy z całej Polski tak by mieć później w kim wybierać.

Grantar, zwróć uwagę też na to, że obecni młodzi piłkarze, którzy są na obozie treningowym to koszt olbrzymiej ilości potu wylanego przez skauting zatrudniany za czasów Valcxa. I ci młodzi teraz będą nam łatać dziurę w budżecie, bo są po prostu tańsi. Jak ktoś uważa, że styl prowadzenia Wisły przez Valcxa był zły, to niech przedstawi inny sposób rozwoju klubu. Jak widać nikt nie ma odwagi się na coś takiego pokusić. Nie obchodzą mnie argumenty typu - jest dziura w budżecie, bo właśnie obecny wszechwładca transferów w naszym klubie do tego doprowadził. Linia polityki transferowej została zaburzona przez ludzi z góry. Nie było i nie ma w naszym klubie pozytywnego myślenia, spokoju i opanowania.

Aha i jeszcze jedno - może przesadziłem z tym głównym czynnikiem odnośnie wysokich kontraktów dla piłkarzy, ale myślę, że coś w tym jest. Zdecydowanie jest to jeden z czynników determinujących taki stan rzeczy, jaki jest obecnie.
Ostatnio edytowane przez bonawentura : 20.07.2012 o godz. 17:48.
Odpowiedz cytując