Dla Amiki wynik jest moim zdaniem bardzo dobry. Azerbejdżan to idealny teren, by dostać niespodziewany wp**rdol z samego początku sezonu (niektórzy chyba już zapomnieli o Karabachu, a i Amikę swojego czasu tylko słupek w 548 serii rzutów karnych uratował od kompromitacji w eliminacjach LM), a poznaniakom udało się tego uniknąć. U siebie może nie mogą być jeszcze pewni awansu, ale raczej tutaj już Azerowie tak niebezpieczni nie będą.
Legia i Ruch - korzystne wyniki po pierwszych meczach (mimo że Legia sfrajerzyła trochę, a i Ruch prosił się o nieprzyjemności), pewnie awansują. Śląsk też pewnie przejdzie dalej i tam ma całkiem sensownego rywala (najłatwiejszego chyba jak się dało). Jak się zepną to przy odrobinie szczęścia mają już awans do Play-Offów i kupę kasy z tego tytułu (2 miliony euro chyba + milion za fazę grupową LE), czyli plan wykonany w 100%. A cuda w piłce się czasem zdarzają, może gwiazdy ułożą się w przychylnej konfiguracji i będzie LM we Wrocławiu?

Marne szanse, ale kto tam wie?