brylant17 napisał(a):

|
Jodłowiec i Dwaliszwili na 99% w Śląsku a my co? a my nic! w sumie wróć przyszli Głowa,Quito,Sikorski Oj łysy łysy nie ładnie.
|
Zapomniałeś o pełnym wagonie nieoszlifowanych piłkarskich diamentów ?
Których o dziwo jeszcze nie tak dawno ze świecą było szukać a teraz? Zjawił sie Jacuś i sam w pojedynkę, przy pomocy własnego nosa i wrodzonego talentu wykopał nam kilku ekstraklasowych etatowców heh.
Wiem wiem, oceniać powinniśmy po zamknięciu okienka dlatego zachowuję dystans , bo kto jak kto ale dyro-prezo-rzeczniko-skaut zna się na wszystkim i dzięki temu powinniśmy spać spokojnie. Jednak oby się nie sprawdziły moje przypuszczenia ,że po rundzie nie będzię kogo już oceniać.
Oczywiście pełen jestem podziwu że człowiek orkiestra - lansuje nowe trendy w zarządzaniu klubem piłkarskim bijąc przy tym samego Franza, on obiecywał mistrzostwo za pół ceny natomiast łysy spłaci długi i zostawi klub słaby ale za to stabilny (I liga?). AVE !
Ale chcieliśmy Polaków to mamy Polaków. Jacuś oczywiście niczym roztropny Piłat umył ręce i wysłuchał głosu ludu wiec plus dla niego. Jednak już brednie z identyfikacją nas kibiców z kopaczami mógł sobie podarować. Chyba większość z nas nie ma albumu "Paninni" by wklejać tam naszych polskich bohaterów!
Nie wpadł na to że My identyfikujemy się z Klubem, tradycją, herbem czy ruchem kibicowsko-sportowym a nie piłkarzem Polakiem. Czy to ważne kto gra w naszej koszulce? Dla mnie wogóle.
Kirm, Pareiko, Sobol lub Uryg to są piłkarze naszego klubu i jak długo oni szanują Klub tak długo my szanujemy ich, to chyba oczywiste ale widocznie nie dla wszystkich pojęte.
Jeśli Jacek wpadł na ten cudny pomysł że my od zawsze wierni kibice będziemy się identyfikować z kimś bardziej bo ma Polskie nazwisko to potrafię jeszcze zrozumieć... ale jak mógł zapomnieć o samym sobie? Warszawiak i legionista niech wypier.... najpierw siebie a na jego miejsce hmmm np. A. Iwan.
W Wiśle prawie całe życie, zapewne Wisłę alkoholu udanie przelał a robota jest ciekawa. Praiwie brak środków więc efektów nikt się nie spodziewa , jak w sejmie... w razie czego to dziura poprzedników.
Się znalazł uzdrowiciel finansów klubowych, a zapomniał jak po Levadii wyjebało w kosmos budzet! Odbijało to się nam czkawką przez 2 sezony. A teraz mimo pucharów i wyprzedażach milionowych zabrakło nagle kasy? Że niby pensje zjadły nas od środka, że niby żle podjęte decyzje na tym zaważyły hehe i pewnie ze rok przestępny akurat się trafił.
Basałaj zapewne poznał pomysły na funkcjonowanie klubi i podziękował z miejsca. Bo kto by chciał sie podpisywać pod tym skokiem o 180 stopni. Na szczęście był taki jeden, przechodził akurat z tragarzami i postanowił podjąć sie tego arcy trudnego zadania ratowania klubu. Chwała ci Jacuś za to że jesteś, chwałą ci za to że wróciłeś bogatszy o nowe pomysły i doświadczenie zdobyte podczas nieobecności w naszym klubie. Oby się nie okazało że zamiast prawnika to mamy w fotelu syndyka.