Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#136
Stary 19.07.2012, 22:05
Zawiodła dziś tylko Legia, bo miała dosyć łatwy teren, a popełniła straszne błędy w defensywie i skończyło się na 2:2. Ale tez można się spodziewać, że do następnej rundy przejdą, a jak dojdą Ljuboja z Wolskim to będzie ich obiektywnie rzecz ujmując stać na więcej - trudno powiedzieć na ile. Lech miał naprawdę ciężką przeprawę, Azerowie idą trochę śladem Cypryjczyków i na bazie coraz lepszych zawodników zza granicy robią postęp w rozgrywkach europejskich. Taki sam wynik z Baku wywiozła dziś m.in. grecka ekipa grając przeciwko Interowi, a jest to liga notowana o kilka pozycji wyżej, niż nasza, natomiast ten sam Inter rozbił rundę wcześniej ekipę z Estonii w dwumeczu 7:0, a mistrz Azerbejdżanu w el. LM wygrał ostatnio 3:0. Zwróćcie uwagę, że Lech w czasach gdy błyszczał, z Lewandowskim czy Peszką w składzie męczył się tam niemiłosiernie, wygrali tylko 1:0, a teraz zarówno drużyna z Poznania jest słabsza, jak i Chazar mocniejszy

Krótko mówiąc Azerowie nie zaliczają się już do kelnerów rozgrywek europejskich, są - można powiedzieć - drużyną środka tabeli. Nie twierdzę, że to tłumaczy jakąkolwiek polską drużynę, taki Lech powinien Azerów przejść bez gadania, niemniej jednak skończyły się czasy, że reszta Europy leje Azerów kilkoma bramkami. Dlatego 1:1 nie jest złym wynikiem w kontekście rewanżu. Nie zawiódł Ruch, który miał problemy, ale dominował cały mecz, nie pękł po straconym golu, tylko dołożył trzy swoje. Ja tam nie jestem aż tak negatywny nastawiony, do tej pory nasze kluby miały rok po roku wpadki z tego typu drużynami, teraz mamy już 6 spotkań pucharowych, w tym 4 wyjazdowe i stosunek meczów jest 3 - 3 - 0.

W dodatku zanosi się, że Śląsk się wzmocni na newralgicznych pozycjach klasowymi (w polskich warunkach) zawodnikami i można liczyć, że w następnej rundzie powalczą. Ruch i Śląsk mają dobre wyniki, a Legia słabego mimo wszystko rywala i swój stadion. Jedynie Lech może się potknąć, bo rywal jest nieobliczalny, a oni grają bez napastnika. Generalnie biorąc pod uwagę osłabienia polskich ekip w tym okienku transferowym póki co nie ma tragedii, ale na ile stać te ekipy, trudno powiedzieć.
Odpowiedz cytując