Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18337
Stary 18.07.2012, 12:38
Szpen napisał(a):Wyświetl post
na tym forum, 3/4 odwiedzających to małolaci, którzy o latach 90 nic nie wiedzą. Warto im było przybliżyć historię i to jak to kiedyś wyglądało. Ja wiem, że JK nic nie udowodniono, jednak jak widać sprawa jest śmierdząca. Powiązania Bagsik - Telegraf.
Historia jest zarazem ciekawa, właśnie z takich powodów jakie nakreślił Wiślak i Ty. JK dziś oceniany jest przez brak konta w banku i prawa jazdy. A na początku lat 90 założył z kumplami niezły biznes, przejmował gazety itd. Jak widać przez 15 lat nieźle się zakonspirował.

Warto dodać, że Lech był później (rok po) prezesem NIK i dalej Ministrem Sprawiedliwości. Choć NIK coś tam drukował za raporty, nie jest powiedziane, że nie mógł Lech tak kręcić, aby nic nie było.

Afery były, są i będą. W każdym środowisku.
Tylko, że dawno już to co przytoczyłeś okazało się g...o prawdą, grą służb specjalnych, które nieudolnie próbowały umoczyć Kaczyńskiego. Gdybyś był deczko rozsądniejszy i zdolny do refleksji sam byś to rozpoznał, choćby po tym co ci na pierwszy rzut oka przytoczyłem, jako niekonsekwencję, albo nie ma prawa jazdy, albo rozbija się samochodem.
Ale nie tobie w to graj, cokolwiek pojawi się przeciwko Kaczyńskim, lecisz na to, jak Murzyn na blaszkę. Strasznie naiwny jesteś. Poza tym nie przybliżasz historii tylko wklejasz propagandowe teksty, które okazują się być bzdurą, wytworzonym przez służby specjalne błotem, które nieskutecznie próbowano w latach 90-tych przykleić do Kaczyńskich w ramach operacji inwigilacji prawicy. Nie nazywaj swojej histerii "historią", bo mnie jako historyka z deczka irytuje już twoja ignorancja i hipokryzja.

P.S. Zdecyduj się w końcu, jak jest czy ma to prawo jazdy

Szpen napisał(a):
[...]Jarostaw Kaczyński w przypływie szczerości zwierzył się swego czasu Teresie Torańskiej (w wywiadzie opublikowanym w książce pt. "My"), że wchodząc do wielkiej polityki nie miał nawet porządnego garnituru. Pertraktując w sprawie powołania solidarnościowego rządu, pocił się w marynarce odziedziczonej po zmarłym wujku. Ale jego droga z "nędzy do pieniędzy" nie była długa. Już w 1992 roku będąc tylko posłem jeździł najpierw Oplem należącym formalnie do Fundacji Prasowej "S", a nieco później elegancką limuzyną Volvo. [...]
czy go nie ma

Szpen napisał(a):
[...]JK dziś oceniany jest przez brak konta w banku i prawa jazdy. [...]
Ostatnio edytowane przez JEDREK76 : 18.07.2012 o godz. 13:03.