|
Bo ta kasa nie jest na wzmocnienia pewnie. Przecież Wisła co roku na zgromadzeniu akcjonariuszy ustala, że strata z danego roku będzie pokryta z zysków z lat przyszłych. Czyli co wypracują sobie jako czysty zysk nie idzie w pierwszej kolejności żeby się wzmocnić tylko żeby stratę pokryć. Więc mnie tam nie dziwi, że jak odejdzie grajek za niecały milion to nie robimy transferu za niecały milion skoro jest dziura rzędu kilkunastu milionów"wypracowana".
. .
|