pan Dudi napisał(a):

|
Zgadzam się, że nie można popadać w skrajności i każdego, kto nie jest jeszcze siwy nazywać młodym talentem. Zgadzam się też co do Czekaja i Chrapka, że w tym sezonie chłopaki muszą udowodnić swoją wartość. Problemem może być w ogóle danie im szansy, bo wiadomo, że dobro drużyny i wyniki przede wszystkim. Niemniej, liczę, że chłopaki będą mieli wsparcie Probierza i się wykażą. To jest właśnie drugi ważny problem, czyli wprowadzanie młodych. Dopiero postawieni pod ścianą trenerzy decydują się "ryzykować" młodymi. Niestety. A tymczasem od lat szukaliśmy godnego następcy dla Baszcza. Cikosy, Vidlicki, Alvarezy, a tutaj proszę- okazało się, że cały czas kogoś takiego mieliśmy, tylko nie dostawał szasny. Burliga poszedł na wypożyczenie i wywalczył miejsce w pierwszej 11 drużyny, która zakończyła sezon ze znaczenie lepszymi wynikami niż Wisła. Trzeba tylko odpowiednio chłopaków ocenić, dać szansę tym, którzy dobrze rokują i liczyć, że się uda.
|
Nie do końca wywalczył.
Właściwie w rundzie jesiennej grał w pierwszym składzie, a na wiosne był tylko dublerem Igora Lewczuka i w lidze zagrał od początku zaledwie 4 razy, w sumie rozegrał 15 meczów (z czego 6 wchodząc z ławki). Wypożyczenie tylko potwierdziło, że BURLIGA NIE JEST OBROŃCĄ skoro taki Lewczuk prezentował się dużo pewniej od niego...