Wracając od merytorycznych rozważań, a zostawiając na boku nawiedzonego użytkownika tego forum..
Garść faktów, w temacie polskiej Wisły.
Aktualna sytuacja jest taka, że większość piłkarzy w 11-tce to nadal obcokrajowcy. Co więcej, przy prezesie Basałaju, oraz Holendrach, mielibyśmy skład ten sam. Głowackiego powrót to pomysł właśnie Basałaja i przy nim również grałby w Wiśle, Sobolewski i Boguski wracają po kontuzjach, a Chrapek z wypożyczenia, innymi słowy kilku Polaków w składzie na ten sezon, to kwestia przypadku (powroty po kontuzjach , z wypożyczeń, czy pojawienie się piłkarza, o którego powrocie wiedzieliśmy już od pół roku), a nie działań aktualnego kierownictwa klubu. Co więcej gdyby nie blokada innego transferu przez Radę Nadzorczą (pod wpływem Cupiała, taka interpretacja Baszczyńskiego), za Valckx’a mielibyśmy dodatkowo w składzie S. Baszczyńskiego. Tyle fakty.
Wisła jeśli ma się rozwijać musi korzystać z usług piłkarzy dobrych jakościowo, a Ci w większym wyborze są poza naszym krajem, bo jest ich zwyczajnie więcej, a biorąc pod uwagę często spotykane ceny zaporowe na wyróżniających się Polaków grających w naszej lidze, zagraniczni są tańsi. To teza prawdziwa, a podważanie jej może mieć jedynie charakter ideologiczny.
I tu pojawia się kwestia modelu drużyny, proporcji narodowych. Dla mnie rozwiązaniem idealnym byłoby gdyby wszyscy Wiślacy urodzili się W Krakowie i byli naszymi wychowankami, aby też byli inteligentni, dowcipni i sympatyczni… Tylko że to utopia.. Liczy się pragmatyzm, podejście zdrowo-rozsądkowe, proporcje narodowe powinny być tak skonstruowane aby wynik sportowy i finansowy klubu był najlepszy. Dla mnie kilku Polaków w składzie, mających ważne miejsce w zespole, w pełni rozwiązuje tzw. problem tożsamości drużyny, z którą w sposób optymalny (traktując jako priorytet wynik, tak sportowy jak i finansowy) mogą identyfikować się jej kibice. Aktualne proporcje udziału piłkarzy polskich moim zdaniem są wystarczające, problem dotyczy jedynie jakości tych piłkarzy (Boguski, Chrapek, Sobolewski/z racji wieku/ – jedynie Głowacki i Wilk na względnie pozytywną ocenę zasługują, reszta musi się dopiero wykazać.).
Proporcje są więc właściwe. Jakość należy poprawiać, nie proporcje.
arti napisał(a):

Kto się utożsamia(ł) np. z ŁG czy WŁ - ręka w górę
|
arti napisał(a):

Kto uważa, że ŁG poczuwa się do Wisły bardziej niż np. Pareiko - też ręka w górę...
Kto się utożsamia z paroma innymi, którzy są za ciency albo często kontuzjowani?
Gdyby nie rozsądne ceny karnetów i biletów to byśmy bardzo szybko dobitnie zobaczyli jak bardzo kibice się utożsamiają. Zresztą jak nie będzie wyników i ładnej gry to i niewysokie cey biletów niewiele pomogą. Społeczność lokalna w pierwszym rzędzie zawsze będzie domagała się sukcesu, a to jak zbudowana drużyna go osiągnie będzie w dalszym planie.
|
Ano właśnie wynik sportowy (i finansowy) jest priorytetem, a nie ideologia.