Wyświetl pojedynczy post
Rinah
Senior Member
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58187
Stary 15.07.2012, 17:14
Kacpaw91 napisał(a):
Nie zarobił, ale też nie wydał. Nie wiemy ile zainwestowano w poprzednim sezonie na operacje "szturm na LM", więc nie mamy powodu do negowania faktu, że mamy kiepską sytuację finansową. Teraz takimi nie dysponujemy (patrz transfery).
Jak to „nie wydał”? Kirm przyszedł tu wówczas za darmo? Bednarz nie wydał nic na Łobodzińskiego? Matusiaka? Jop grał tu w czynie społecznym, klub nie wydawał nic na jego kontrakt?

Opowiadasz straszliwe absurdy, dlatego słyszysz słowa o bezmyślnych odpowiedziach i poglądach.

Pisząc Twoimi własnymi słowami: „brak pucharów to ogromne straty dla naszego budżetu, czyż nie?” Odpadnięcie już z Levadią oznaczało sytuację, jakby gry w pucharach w ogóle nie było.

Kacpaw91 napisał(a):
A może jednak kalkulacje ówczesnego prezesa spowodowane grą w Sosnowcu.
Piszę o braku założonych wówczas w budżecie wpływu z pucharów, a Ty mi wyjeżdżasz o grze w Sosnowcu. Nie umiesz czytać? Do tej sytuacji doprowadziły przekonania i działania Bednarza oraz Skorży. Gra w Sosnowcu była przewidziana.

Kacpaw91 napisał(a):
Mówimy o piłkarzu, który niejednokrotnie sprawiał trenerom problemy. Być może kusząca była ew. opcja transferu definitywnego. Możliwe, że wypożyczenie kosztowało tyle ile my zapłaciliśmy za wypożyczenie Bitona. Dlaczego miałoby być to więcej. Mówimy o piłkarzu sprawiającym trudności trenerom, który od ponad roku jest bez formy.
I co ten Twój wywód zmienia, czego ma dowodzić? Jeśli Małecki nie odszedł za darmo, klub dysponuje dodatkowymi środkami, którymi nie dysponowałby, gdyby został.

Kacpaw91 napisał(a):
Jak ma Ci Bednarz sprowadzić piłkarza jak nikt mu na to nie daje funduszów...
Coraz zabawniej. Przecież Bednarz sam mówił, że ma fundusze na transfery. Teraz powinien mieć ich więcej, a nie mniej, chyba, że Wisła jeszcze dopłaciła do odejścia Małeckiego Wiesz lepiej od Bednarza, czym dysponuje?
Kacpaw91 napisał(a):
No właśnie nie ma, każdy z nich pracował w innych warunkach
Proszę o jakiekolwiek dane, które potwierdzą, że Bednarz dysponował mniejszymi pieniędzmi na transfery. Ja twierdzę, że Bednarz w przeszłości pracował w jeszcze lepszych warunkach niż Valckx, o czym świadczą pieniądze, które klub wydał na Jirsaka, Gargułę, Niedzielana, Beto, Jopa, Kirma, Cebanu, Dudu („Goal Machine”), Matusiaka, Singlara, Łobodzińskiego i brak równie silnej konkurencji na krajowym rynku jak za czasów Valckxa (np.: szastający pieniędzmi Wojciechowski). Valckx budował też nową drużynę od podstaw, naprawiał spaloną ziemię po Kapce, Kasperczaku, Skorży i właśnie Bednarzu, a były legionista przyszedł „na gotowe”, obejmując zespół, który miał już swój szkielet (Zieńczuk, Głowa, Baszcz, Cantoro, Brożki, Pawełek, itd.)

Kacpaw91 napisał(a):
Wymień osiągnięcia minionych skautow.
Osiągniecia scoutów to nie kwestia roku, dwóch. Na owoce tego trzeba czekać. Dlatego już samo stawianie sprawy w taki sposób, jaki Ty robisz dyskwalifikuje Twoje poglądy. Ale nawet w powyższym okresie scouting dał wielu utalentowanych chłopaków do grup młodzieżowych, o których pewnie jeszcze nie raz usłyszymy.

Kacpaw91 napisał(a):
Wymień te udane transfery przy obydwu dyrektorach sportowych, a do tego porównaj jeszcze fundusze na kontrakty tych piłkarzy.
Udane transfery Bednarza: Marcelo i Diaz. I tyle. Valckxa: Genkow, Melikson, Iliev, Pareiko, Chavez (wykup), Biton (wypożyczenie), Jovanović (wierzę w jego możliwości, przydał się). Wedle faktów medialnych, które są dla Ciebie aż tak wiarygodne, kosztowali mniej niż łącznie zawodnicy sprowadzeni przez Bednarza (Jirsak, Łobodziński, Matusiak, Garguła, Kirm, Niedzielan, Beto, Jop, Cebanu, Dudu („Goal Machine”), Singlar.

Kacpaw91 napisał(a):
No i co z tego? Lepiej awansować do LM i po dwóch latach zbankrutować, czy lepiej być przez następne kilka lat czołową drużyną i grać o LM bez większego ryzyka?
Wizja Valckxa nie oznacza bankructwa klubu po dwóch latach, tylko stworzenie drużyny, która może regularnie odnosić sukcesy w kraju i Europie stosunkowo niskim nakładem kosztów. Czerpie z wzorów, które sprawdziły się w innych klubach i są piłkarskim abecadłem nie tylko na zachodzie.

Wizja Bednarza to droga do kompromitacji w Europie i problemów w lidze. W tej wizji scouting i Akademia nie są potrzebne, inwestycje w struktury też. To ewidentnie wizja samobójcy i piłkarskiego dyletanta.

Kacpaw91 napisał(a):
Za B-V-M młodzież rzeczywiście dostała szansę na grę, Teraz z konieczności ją dostała. Okazuje się, że Chrapek, czy kilku innych chłopaków mogą w najbliższym czasie wejść do kadry pierwszego zespołu.
A któż taki z „młodzieży” zasługiwał i czym na tą szansę poza Czekajem? To, że teraz większa ilość słabych młodych zawodników będzie z konieczności, a nie „za zasługi” w kadrze pierwszego zespołu jest powodem do zmartwień, nie radości.

Kacpaw91 napisał(a):
Mieli równie wiele kosztownych dla klubu pomyłek transferowych? Nie.
Oczywiście. Pomyłki Bednarza były znacznie kosztowniejsze - Jirsak, Garguła, Niedzielan, Jop, Dudu („Goal Machine”), Singlar, Matusiak, Łobodziński. Opierając się na Twoich ulubionych faktach prasowych: jeden Matusiak za samo podpisanie kontraktu skasował więcej pieniędzy niż kosztowało utrzymanie Jalliensa przez rok. A pieniądze przepłacone za Jirsaka, były znacznie większe niż koszt utrzymania Lameya, Branco i Burkhariego razem wziętych. To tylko dwa „Bednarzowe” nazwiska…

Kacpaw91 napisał(a):
Mieli identyczne kontakty w Polsce? Nie.
A co dały poprzednio Wiśle te lepsze kontakty Bednarza w Polsce? Jakich to fajnych i opłacalnych zawodników nam dzięki nim ściągnał?

Kacpaw91 napisał(a):
Ciężko porównywać sukcesy sportowe, gdyż z jednej strony Bednarzowi w najlepszym dla niego momencie przyszło rywalizować o LM w dużo trudniejszej formule niż przyszłej ekipie, a z drugiej strony mówimy o fartownym wyjściu z grupy Ligi Europy.
Niesamowite absurdy opowiadasz. Sukcesy sportowe są wymierne i porównać je bardzo łatwo. I jaka trudniejsza formuła? Wiesz, kto byłby po Lewadii rywalem Wisły na drodze do LM? Debreczyn. Faktycznie, zaje…sty zespół

Kacpaw91 napisał(a):
Po to, aby znaleźć sobie nowy klub trzeba się pokazać.
Widzisz, niekoniecznie. Najlepszym przykładem fakt, że wszyscy piłkarze sprowadzeni przez Valckxa, a zwolnieni przez Bednarza nie mieli najmniejszych problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy (poza Gervasio N. i Lameyem). Bitonowi przestało opłacać się narażać zdrowie i jak widać miał rację patrząc, gdzie trafił. Ale Wy tego nie rozumiecie. Poza tym, wszyscy już wcześniej pokazali się w Europie. To wystarczy.

Kacpaw91 napisał(a):
Fart, fart i jeszcze raz fart oraz słabość ligi. Jest bez perspektyw. To drużyna zbudowana na najbliższy rok, dwa. Drużyna, w której nie były zachowane proporcje wiekowe. Drużyna, w której nie ma kogo sprzedać za sensowne pieniądze. Dawno tak źle nie było.
Straszny bełkot. Jak zwykle. Twoje rozumowanie poraża i śmieszy. Ligi nie wygrywa się dzięki szczęściu. Szczęście to za mało na sukces w LE. Drużyna ma perspektywy – tworzący ją piłkarze jeszcze nie raz mogą wygrać polską ligę i to w kilku nadchodzących sezonach. Już pokazali, że to potrafią. Proporcje wiekowe nie grają na boisku. Kluby włoskie, tureckie etc. przy jeszcze wyższej średniej wiekowej osiągały swe największe sukcesy. Mamy drużynę, w której dzięki Valckxowi są piłkarze, których można sprzedać za sensowne pieniądze – Melikson, Chavez, Jovanović, Genkow. Dawno tak dobrze nie było w europejskich pucharach jak za Valckxa.
Odpowiedz cytując