|
Największe szanse ma Lech by zaistnieć w pucharach, jak skończą wyjazdy do Azji to później powinno być z górki. Szczególnie, że jeszcze ktoś do nich ma przyjść w miarę rozgarnięty. Legia to nie wiadoma dla mnie. Łotyszy przejdą później nie wiadomo, niby skład podobny z zeszłej rundy, ale kilku kontuzjowanych i wyniki w sparingach kompromitujące. Ruch jak przejdzie Macedończyków (a niestety ale te drużyny są wyrównane) to odpada. Dwa lata temu jak grali z przeciętną Austrią Wiedeń mając na ławce Walda Fornalika to zebrali manto niebywałe. Teraz skład na podobnym poziomie, a trenera nie ma. Śląsk z kolei to będzie jechał na tym co zawsze, czyli stałych fragmentach gry bo nic innego nie ma do zaoferowania.
|