milosz napisał(a):

Pytanie brzmi, czy warto było oszukać Hutnik na kwotę 12 tysięcy, bo wpłata 8 była widać planowana, a własna propozycja 20 tyś, była jedynie oszustwem, mającym na celu przeciągnięcie negocjacji. Moja interpretacje jest w tym względzie jasna. Takie rozwiązanie przyniosło więcej szkody niż pożytku. Zaoszczędziła Wisła 12 tyś, ale straciła dobre imię, co w biznesie jest wartością cenniejszą od pieniędzy. Ciekaw jestem, jak teraz będą wyglądały dalsze relacje nie tylko z Hutnikiem, ale z innymi małymi klubami, od których będziemy chcieli kolejnych młodych piłkarzy.. Mamy teraz opinię, oszusta i krętacza. Zero zaufania, a o jakąś trwałą współprace będzie niezmiernie trudn
|
A wiesz jaką wcześniej Wisła miała opinię w Hucie? Wiesz jak wyglądały wcześniejsze nasze podejścia pod piłkarzy Hutnika i ile oferowaliśmy za nich piłek

Po tym co napisałeś jestem pewien że slyszysz o tym pierwszy raz w zyciu, no ale cóż, kilka lat temu w internecie pisało sie mniej, to nie wyczytałes.