Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18319
Stary 15.07.2012, 00:03
Worcester napisał(a):Wyświetl post
Gdyby PiS odrzucił socjalizm na pewno oddałbym na nich głos. A głosuję zawsze na KNP.
Inną sprawą jest, że świadomych wyborców w Polsce jest około 5%. Mówię o takich, którzy ogarniają Smitha, , austriacką szkołę ekonomii, również chicagowską szkołe i dla kontrastu Keynesa(a tfu!). Tylko to 5% według mnie nie daje się wciągnąć w jałowe przepychanki PO-PiS, Tusk - Kaczyński. Niestety.
To świadczy o nas jako narodzie. Pod względem pracy fizycznej jesteśmy w czołówce, natomiast pod względem chęci rozwijania intelektu to jest dramat. Dlatego później mamy takie wyniki wyborów.

Na RP głosują...oszołomy? RP nie jestt partią liberalną. Sam postulat darmowego internetu w ich progrmie wyborczym ich dyskwalifikuje. Owszem, mają kilka ciekawych liberalnych pomysłów na gospodarkę, jednak jak ekonomiści z austriackiej szkoły ekonomii twierdzili, liberalizm można realizować całościowo albo w ogóle. Już pomijam ich poglądy na sprawy światopoglądowe, bo to wiadomo

PO to partia lewicowa, więc o jakim liberaliźmie tu mówimy? Sam fakt zwiększania obciążenia podatkowego dyskawlifikuje ich w całości, więc dalsze wywody na ten temat są pozbawione sensu. PO ma duży elektorat bo odzwierciedla poglądy i idee większości Polaków. W Platformie ich nie widać, są zmieniane lub formowane na poczekaniu. Tak samo robi większość naszego społeczeństwa. Bierze się to z braku wiedzy i chęci do jej powiększania w takich obszarach jak np. ekonomia. Dochodzą do tego lewicowe media i nieszczęście gotowe.
Platforma jest partią mas. Masy mają to do siebie, że są głupsze od mniejszości, nie mają sztywnych poglądów i łatwo nimi manipulować.

Cała sytuacja na "rynku" politycznym jest smutna. Nie widać nadziei na poprawę układu sił. Jedynym ratunkiem jest duży kryzys, który dawałby szanse na pozbawienie obecnych elit władzy.
Ponieważ zacytowałeś mój post czuję sie w obowiązku odnieść:
1. Jeśli chodzi o o to czy wyborcy RP i PO są "wolnorynkowcami" zgadzam się z Tobą. RP z liberalizmem ma tyle wspólnego co Wojewódzki i Figurski a w PO elektorat "wolnorynkowy" stanowi nieznaczny margines. Dlatego też wyraziłem swoją wątpliwość czy akurat ustawa proponowana przez PiS może wpłynąć na przesunięcie elektoratu pomiędzy PiS a PO czy RP.
2. Trudno jest mi się natomiast zgodzić z tym że kryterium uznania za "świadomego wyborcę" ma być to: "ogarniają Smitha, , austriacką szkołę ekonomii, również chicagowską szkołe i dla kontrastu Keynesa ". Moim zdaniem to raczej prosty przepis na zamknięcie się w ciasnym kręgu sekciarstwa. No bo niby dlaczego "świadomy wyborca" nie powinien mieć pojęcia na temat społecznej nauki Kościoła, historii Polski, historii powszechnej czy znajomość współczesnej makroekonomii?
3. Z powodów opisanych w punkcie 2 wynika to że nie zgadzam się również z tym stwierzeniem: " Tylko to 5% według mnie nie daje się wciągnąć w jałowe przepychanki PO-PiS, Tusk - Kaczyński". Moim zdaniem spór toczony obecnie pomiędzy PiS a PO ma znaczenie absolutnie fundamentalne. Uważam że dopiero po ewentulanym obaleniu obecnego ukladu oligarchicznego będzie można podjąć próby wdrożenia jak największej ilości rozwiązań liberalnych. W obecnym ukladzie wszelkie takie wysiłki przypominają mi raczej próby wdrożenia liberalizmu w państwie Raula i Fidela. Nawet nie syzyfowe, zwyczajnie śmieszne.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 15.07.2012 o godz. 00:25.