Ci sami piłkarze Śląska wygrzmocili pół gdańskiego monopolowego po meczu z Lechią, a Cetnarski krzyczał do Gikiewicza, czy browar jeszcze jest, czy trzeba dokupić

Miesiąc później cieszyli się z mistrzostwa. Pije liga angielska, włoska, hiszpańska, francuska i każda na świecie. Bendtnera to nie raz i nie dwa wynosili z klubu, z tego co mi wiadomo nic takeigo nie miało miejsca w tym przypadku. Dajcie im trochę żyć. Jest przerwa między zgrupowaniami. Dostali 2 dni wolnego. Ja się cieszę, że poszli razem (młodzi razem), Bałkańce i Jaliens razem, a nie osobno, bo to może wskazywać o tym, że się czują dobrze w swoim towarzystwie i może jakiś duch w drużynie się narodził. Nie mówię o skrajnych przypadkach vide Leszczak, który przepił swój talent. Michał Chrapek ma dobrze poukładane w głowie, także spokojnie. Naprawdę nie zrobili niczego wybitnie nagannego, także moralizatorski ton niewskazany.
Ja ze względu na dietę alkoholu nie pije w ogóle, ale jak ktoś w czasie wolnym pójdzie na piwo to nie grzech, nawet jak jest sportowcem naprawdę. Kuzyn kiedyś pracował w Spale. Przygotowywał się tam pewien lekkoatleta do Igrzysk w 2008. Tyle ile on tam wybombił to podobno nie da się opisać. Później został mistrzem olimpijskim w pchnięciu kulą

Nie usprawiedliwiam ich, ani nie mówię broń Boże, żeby iść w ślady Majewskiego, i poniekąd rozumiem, że dla niektórych piłkarze ich klubu to powinni być mnisi z Shaolin, którzy spędzają 24h na spaniu odpczynku, modlitwie i samodoskonaleniu, ale tak nie było i nie będzie.
Dopóki nie przesadzają, nie piją na zgrupowaniach, nie szlajają się po klubach po przegranych meczach to nie ma problemu
