Wyświetl pojedynczy post
Watts
Senior Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19361
Stary 14.07.2012, 15:28
Cytat:
Jaliens wczoraj w base też do najbardziej trzeźwych nie należał, ale ja nie mam do niego żadnych pretensji, bo czas na odstresowanie jest idealny, ciężki obóz za nimi, ciężki obóz przed nimi, to też są ludzie
To miło, że ci nie przeszkadza, ale znalazłyby się tu tabuny osób, którym by to jednak przeszkadzało, ale wybiórczo - ten OK, tamten nie. Mi przeszkadza jak chleje Polak wychowanek i jak chleje Eskimos najemnik. Więc też mnie to w....ia, bo zawsze to jest ktoś kto nosi koszulkę Wisły.

Cytat:
poza tym mimo wszystko wspólne imprezy cementują drużynę, nie wierzysz to poczytaj "patologiczną" książkę Iwana
Wspomniałem w poprzednim poście, że lata 80. się skończyły. Fajnie, że się integrują, ale pod monopolowym nie integrował się jakiś Quioto pod pachę z Szewczykiem, tylko ci rzekomi młodzi, zdolni którzy - jak się okazuje - są naszą jedyną nadzieją jeśli chodzi o wyszkolenie sobie kogoś wartościowego. Książka Iwana jest patologiczna, można Ajwenowi współczuć ciężkich czasów, ale zachowam resztę opinii dla siebie, bo to są może fakty które nie powinny być wywlekane nigdzie.

Cytat:
A dorabianie jakichś mongolskich ideologii "nadczłowieku" (rozumiem, że to Ty jesteś ten jedyny wybraniec, reszta która ma inne zdanie to, cytat "pierwotniaki") to wyraz jakichś problemów i uprzedzeń.
Jedyne uprzedzenie jakie mam w tej materii to wstręt do nieprofesjonalizmu. Nie ma co się oszukiwać, że współczesny piłkarzyk ma siano w głowie i ma raczej jedną półkulę mózgową z plastiku. Myślałem jednak, że jeżeli tak dużo ludzi argumentowało na tym forum, iż w przeciwieństwie do najemników te chłopaki są oddani Wiśle i będą lepsi od najemnych murzynów, potraktują poważnie okres przygotowawczy i dochodzenie do formy. Bo zdążyłem już napisać, że na urlopie mogą sobie pić co chcą i ile chcą i .... mi do tego.
Dorabiam ideologię do funkcjonowania profesjonalnego klubu piłkarskiego i zachowania ich rzekomo profesjonalnych piłkarzy, których zawód wymaga takiego a nie innego podejścia do jego wykonywania. Natomiast ludzie, dla których repertuar spędzania wolnego czasu ogranicza się do walenia w gaźnik, są dla mnie pierwotniakami. A to, że lubie se poczytać przysłowiową książkę w zamian nie czyni mnie nadczłowiekiem. Ale spoko, to mi w jakiś sposób schlebia.

Cytat:
a jedno, dwa, czy nawet trzy piwa raz na jakiś czas nie odbierają umiejętności piłkarskich jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
Sam chyba nie wierzysz w to, co piszesz. Byli tak spragnieni, że na pewno zasuwali po nocy do monopola po dodatkowego symbolicznego browca, bo przecież wcześniej kupili se po dwa na głowę i okazało się, że za mało.

Tyle. Jestem przeciwnikiem napierdalania na kogokolwiek z byle powodu, ale takie sytuacje mnie irytują jako kibica. To i tak nie będzie miało żadnych konsekwencji, bo takie zdarzenia są na porządku dziennym.
Ostatnio edytowane przez Watts : 14.07.2012 o godz. 15:53.
Odpowiedz cytując