|
Abstrahując od oceny czasu kiedy pan Motyczka wypowiedział te słowa, rzeczywiście nasze firmy padają jak kawki. Rozmawiałem dzisiaj z dużym jak na Warmię i Mazury budowlańcem i stwierdził jasno,że po wakacjach będzie "wesoło". Po swoim interesie widzi,że gospodarka się sypie. Mówi,że on jeszcze jakąś fuchę ma,ale inni tak wesoło nie mają. U mnie krajową 16 przebudowuje Alpine, dofinansowanie unijne duże,ale co z tego skoro kasa i tak wraca na Zachód. I to nie jest "pisowskie czarnowidztwo", tylko informacje z pierwszej ręki, od ludzi, którzy tworzą PKB tego kraju i tu chcą się rozwijac.
|