Wyświetl pojedynczy post
Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18316
Stary 14.07.2012, 11:15
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
ad1
Wydaje się byc wyjątkowo optymistycznym założenie że jeśli PiS stanie się "wolnorynkowy" (cokolwiek miałoby to znaczyć) to zagłosuje na niego 1/6 elektoratu PO i po jednej 1/3 elektoratu RP i NP. Obawiam się że przynajmniej w przypadku elektoratu PO i RP (pomijając juz zupełnie fakt jaki procent spośród nich stanowi elektorat "wolnorynkowy") działają tu zupełnie inne mechanizmy. Nie wspomnę już o tym że oprócz pozyskania elektoratu "wolnorynkowego" trzeba myśleć o zachowaniu elektoratu już posiadanego.
ad2
Chyba jednak nic nie pokręciłem skoro Twoim zdaniem "wolnorynkowcy" głosują na PO i RP a osoba poczuwająca się jak sądzę do wspólnoty z tą grupą pisze że: "PiS niestety właśnie takimi pomysłami zraża do siebie wolnorynkowych wyborców".
Gdyby PiS odrzucił socjalizm na pewno oddałbym na nich głos. A głosuję zawsze na KNP.
Inną sprawą jest, że świadomych wyborców w Polsce jest około 5%. Mówię o takich, którzy ogarniają Smitha, , austriacką szkołę ekonomii, również chicagowską szkołe i dla kontrastu Keynesa(a tfu!). Tylko to 5% według mnie nie daje się wciągnąć w jałowe przepychanki PO-PiS, Tusk - Kaczyński. Niestety.
To świadczy o nas jako narodzie. Pod względem pracy fizycznej jesteśmy w czołówce, natomiast pod względem chęci rozwijania intelektu to jest dramat. Dlatego później mamy takie wyniki wyborów.

Na RP głosują...oszołomy? RP nie jestt partią liberalną. Sam postulat darmowego internetu w ich progrmie wyborczym ich dyskwalifikuje. Owszem, mają kilka ciekawych liberalnych pomysłów na gospodarkę, jednak jak ekonomiści z austriackiej szkoły ekonomii twierdzili, liberalizm można realizować całościowo albo w ogóle. Już pomijam ich poglądy na sprawy światopoglądowe, bo to wiadomo

PO to partia lewicowa, więc o jakim liberaliźmie tu mówimy? Sam fakt zwiększania obciążenia podatkowego dyskawlifikuje ich w całości, więc dalsze wywody na ten temat są pozbawione sensu. PO ma duży elektorat bo odzwierciedla poglądy i idee większości Polaków. W Platformie ich nie widać, są zmieniane lub formowane na poczekaniu. Tak samo robi większość naszego społeczeństwa. Bierze się to z braku wiedzy i chęci do jej powiększania w takich obszarach jak np. ekonomia. Dochodzą do tego lewicowe media i nieszczęście gotowe.
Platforma jest partią mas. Masy mają to do siebie, że są głupsze od mniejszości, nie mają sztywnych poglądów i łatwo nimi manipulować.

Cała sytuacja na "rynku" politycznym jest smutna. Nie widać nadziei na poprawę układu sił. Jedynym ratunkiem jest duży kryzys, który dawałby szanse na pozbawienie obecnych elit władzy.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański