wislak68 napisał(a):

ad1
Wydaje się byc wyjątkowo optymistycznym założenie że jeśli PiS stanie się "wolnorynkowy" (cokolwiek miałoby to znaczyć) to zagłosuje na niego 1/6 elektoratu PO i po jednej 1/3 elektoratu RP i NP. Obawiam się że przynajmniej w przypadku elektoratu PO i RP (pomijając juz zupełnie fakt jaki procent spośród nich stanowi elektorat "wolnorynkowy") działają tu zupełnie inne mechanizmy. Nie wspomnę już o tym że oprócz pozyskania elektoratu "wolnorynkowego" trzeba myśleć o zachowaniu elektoratu już posiadanego.
ad2
Chyba jednak nic nie pokręciłem skoro Twoim zdaniem "wolnorynkowcy" głosują na PO i RP a osoba poczuwająca się jak sądzę do wspólnoty z tą grupą pisze że: "PiS niestety właśnie takimi pomysłami zraża do siebie wolnorynkowych wyborców".
|
Gdyby PiS odrzucił socjalizm na pewno oddałbym na nich głos. A głosuję zawsze na KNP.
Inną sprawą jest, że świadomych wyborców w Polsce jest około 5%. Mówię o takich, którzy ogarniają Smitha, , austriacką szkołę ekonomii, również chicagowską szkołe i dla kontrastu Keynesa(a tfu!). Tylko to 5% według mnie nie daje się wciągnąć w jałowe przepychanki PO-PiS, Tusk - Kaczyński. Niestety.
To świadczy o nas jako narodzie. Pod względem pracy fizycznej jesteśmy w czołówce, natomiast pod względem chęci rozwijania intelektu to jest dramat. Dlatego później mamy takie wyniki wyborów.
Na RP głosują...oszołomy? RP nie jestt partią liberalną. Sam postulat darmowego internetu w ich progrmie wyborczym ich dyskwalifikuje. Owszem, mają kilka ciekawych liberalnych pomysłów na gospodarkę, jednak jak ekonomiści z austriackiej szkoły ekonomii twierdzili, liberalizm można realizować całościowo albo w ogóle. Już pomijam ich poglądy na sprawy światopoglądowe, bo to wiadomo
PO to partia lewicowa, więc o jakim liberaliźmie tu mówimy? Sam fakt zwiększania obciążenia podatkowego dyskawlifikuje ich w całości, więc dalsze wywody na ten temat są pozbawione sensu. PO ma duży elektorat bo odzwierciedla poglądy i idee większości Polaków. W Platformie ich nie widać, są zmieniane lub formowane na poczekaniu. Tak samo robi większość naszego społeczeństwa. Bierze się to z braku wiedzy i chęci do jej powiększania w takich obszarach jak np. ekonomia. Dochodzą do tego lewicowe media i nieszczęście gotowe.
Platforma jest partią mas. Masy mają to do siebie, że są głupsze od mniejszości, nie mają sztywnych poglądów i łatwo nimi manipulować.
Cała sytuacja na "rynku" politycznym jest smutna. Nie widać nadziei na poprawę układu sił. Jedynym ratunkiem jest duży kryzys, który dawałby szanse na pozbawienie obecnych elit władzy.