|
Miloszu drogi - zarzucasz mi coś co sam skutecznie wdrażasz... Nie kieruję się emocjami w ocenie pracy Bednarza (którego uważam za miernego działacza) ani tym bardziej Valckxa... Nikt inny tylko Ty reagujesz wręcz alergicznie na każdą wiadomość o Bednarzu... Mniejsza z tym - jak jest każdy widzi.
Odnośnie negocjacji z Hutnikiem - rozumiem, że Bednarz powinien owe negocjacje zakończyć słowami "drodzy Hutnicy - co prawda mogę tego chłopaka zgodnie z prawem pozyskać za 8 tysięcy zł jednak dbam o przyszłość Wisły, stosuję długoterminową strategię i wiem, że jak to zrobię to w przyszłych negocjacjach mi nie odpuścicie"?
Jacek Bednarz pozyskał piłkarza zgodnie z prawem, zapłacił wymaganą przepisami kwotę. Zapewne w dobrej wierze oferował więcej (inaczej po co oferowałby kwotę większą niż wymagana?). Czy to jego wina, że Hutnik zażyczył sobie nieadekwatnych pieniędzy? Ciekawi mnie jedno - skoro tak bardzo martwi Cię długoterminowa strategia... Gdyby Wisła zapłaciła Hutnikowi 100 tysięcy za Burasa jak myślisz, czy małe kluby od których Wisła chciałaby pozyskiwać w przyszłości piłkarzy żądałyby kwot racjonalnych czy wręcz przeciwnie?
|