bonawentura napisał(a):

Człowieku, o czym Ty piszesz? Najpierw opowiadasz historię, w którą nikt nie uwierzy, że ktoś tutaj doprawia jakieś fakty, potem sam dorabiasz te fakty jak chcesz.
Nie wiadomo dokładnie jak było - jeśli mówisz, że 8 tysięcy to dużo za piłkarza Hutnika, to powiem Ci, że pewnie nie wystarcza to na pokrycie rocznej pensji dla jednego zawodnika tej drużyny. Uważasz, że to ok? Jak tak uważasz, to przestań grać w Football Managera, tylko pomyśl o tym, jak to się robi w realnym życiu. Na pewno nie tak, by kogoś wykiwać. Tak postępuje mafia, a nie profesjonalny klub, za jaki, tak mniemam, się uważamy.
|
W którym momencie ja tak napisałem? Z tego co pisze na TWSD proponowano 20 tysięcy czyli Wisła na tyle wyceniała tego zawodnika. Według mnie jest to rozsądna oferta za "kandydata na piłkarza". Szczególnie, że takich to my powinniśmy pięciu na okienko ściągać, a nie jednego na dwa lata.
8 tysięcy złoty to jest cena z "taryfikatora". Według mnie osobiście to mało, ale cóż. Takie przepisy. Bednarz chciał dać więcej, ale tamci nie chcieli negocjować więc się obrócił na pięcie i zapłacił tyle co wychodzi z przepisów. Co w tym dziwnego i "nieprofesjonalnego"?
Wracając do mojego postu to uważasz, że jak się Cleber zaczepi np. w PSV to tamci napiszą do Wisły ile sobie za niego życzą i tyle nam zapłacą czy wezmą cennik i zapłacą tyle co wynika z przepisów?
Jak Fabregas przechodzi z Barcelony do Arsenalu to myślisz, że ktoś kogoś pytał "ile chcecie?"? Teraz mi powiedz czy to później miało przełożenie na późniejszą współpracę? Kluby się obraziły na siebie za "brak profesjonalizmu"?
Opowiedzcie mi jeszcze co powinien w takim razie zrobić Bednarz w sytuacji gdy wyceniają Burasa na max 20k, a Hutnik chce 100k.
a) zapłacić 100k przepłacając 5-krotnie
b) zapłacić 8k tak jak zrobił
c) odpuścić chłopaka
Która opcja według was była najlepsza?
Ponadto skoro tak gadacie o tym jak ważna jest opinia to wyobraźcie sobie, że w sytuacji gdy przepłacamy 5-krotnie za danego zawodnika w świat idzie opinia, że mamy kase i nie boimy sie jej wydać. Efekt? Trzeba windować ceny. To już nie jest ważne przy robienie interesów?