Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58067
Stary 13.07.2012, 13:23
milosz napisał(a):Wyświetl post
1)Sam sobie przeczysz. Skoro Baszczyński wymienia z nazwiska właściciela, w kontekście zablokowania transferu, a przecież nie musiał, to znaczy że nie sugeruje tylko wprost tak twierdzi i tyle.. Ja natomiast Ci sugeruje , odpuść sobie bo fakty są jakie są ich nie przeskoczysz, jedyne co możesz teraz zrobić to postawić tezę że Baszczyński kłamie i tyle, nic już więcej tu nie wymyślisz.
Baszczyński wprost twierdzi, że odpowiedzialne są "osoby na najwyższym szczeblu". Przywołanie Cupiała najwyżej sugeruje, że właściciel miał wpływ na tę decyzję. Wypowiedz Baszczyńskiego nie jest jednoznaczna. Można ją interpretować jako bezpośrednią interwencję samego Cupiała albo, że Cupiał zablokował transfer pod wpływem jakichś doradców albo, że wśród osób na najwyższym szczeblu była frakcja nieprzychylna Baszczowi, a Cupiał nie zdecydował się zabrać głosu w dyskusji i przeciwko nim zaaprobować transfer.

Twoje stwierdzenie, że pracownicy nie decydowali o powrocie Baszcza, tylko sam właściciel, to jedna z możliwych, subiektywnych interpretacji słów Marcina.
milosz napisał(a):Wyświetl post
Podpisanie kontraktu z Głowackim jest czymś naturalnym skoro chciał go trener, problemów finansowych nie było, a dyr. sp. miał jedynie dokonać formalności, za coś pieniądze bierze.. Zasługa w tym żadna tylko wypełnianie obowiązku pracowniczego, jakby nie chciał podpisać kontraktu z Głowackim to wystąpiłby przeciw trenerowi, przeciw aprobacie innych członków Rady Nadzorczej i to byłby sabotaż. Grubo się mylisz jak sądzisz że każde działanie na rzecz Wisły jego pracownika to natychmiast jego zasługa, czy tego chcesz czy nie, Bednarz zasłużony dla Wisły nie jest, ale jak rozumiem, członek jego fan klubu jest ślepy na fakty.
Znów polecę Ci słownik języka polskiego. Zasługa to "rezultat jakiegoś działania lub czyjejś pracy, mający wielką wartość dla innych". W definicji nie ma założenia, że praca musi być wielka, to efekt ma być istotny. Nigdy nie twierdziłem, że Bednarz i spółka wykonali jakąś dużą prace przy tym transferze, choć i Ty i Wolfy sugerowaliście, że coś takiego napisałem. Wykonali pracę, choćby minimalną? Wykonali. Jeśli ta praca będzie miała wielką wartość - tzn. zespół zostanie istotnie wzmocniony małym kosztem, to będzie to ich zasługa.

Jeszcze raz powtórzę, że gdyby Głowa złapał poważną kontuzję, to nikt nie twierdziłby, że pracownicy klubu praktycznie nie mieli nic do powiedzenia przy tym transferze. Gromy poleciałyby i to przede wszystkim na Bednarza. Ponieważ zapowiada się, że transfer się uda, to wiecznym krytykantom nie pozostaje nic innego, tylko udawanie, że Głowacki sam załatwił swój transfer.

Nigdy nie powiedziałem, że Bednarz jest zasłużony dla Wisły, to byłoby grube nadużycie. To, że nie jestem uprzedzony do Bednarza nie czyni mnie członkiem jego fanklubu. Ta części Twojego posta to oczywiście sofizmat rozszerzenia, tzw. wolfizm, czyli próba pozamerytorycznego oczerniania mnie i przypisywania mi poglądów, których nigdy nie głosiłem.

Ok, uznaję oba tematy za wyczerpane i z mojej strony to koniec dyskusji.
Odpowiedz cytując