Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58048
Stary 13.07.2012, 11:24
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Szczęśliwie - jak widać - nasz stoper niczym sobie nie nagrabił, inaczej Bednarz nie miałby (przynajmniej w Twoim świecie) jedynego sukcesu w tym okienku. Ale można i tak.
Odniosę się tylko do tego fragmentu, bo reszty Twoich urojeń nie chce mi się komentować.
"Bednarz nie miałby jedynego sukcesu" no właśnie. I tu jest pies pogrzebany. Gdyby Głowacki złapał jakąś groźną kontuzję albo okazało się, że jest bez formy, to gromy poleciałyby na Bednarza. Po co brał inwalidę i emeryta?! Sądzę że w takiej sytuacji nikt nie twierdziłbym, że transfer Głowackiego to żadna zasługa pracowników klubu.
Jednak wszystko wskazuje, że Głowa będzie silnym punktem zespołu, co nijak nie pasuje kilku osobom do z góry założonej teorii, że nikogo przyzwoitego nie ściągniemy. Stąd trzeba kombinować i udawać, że tak na dobrą sprawę Głowacki sam załatwił swój transfer.
milosz napisał(a):Wyświetl post
1) Otóż, nic nie pomijam, Baszczyński wyraźnie mówi że zadecydowały osoby na najwyższym szczeblu, ale ostateczną decyzję i tak podjął CUPIAŁ, jak można to negować. Żadna sofistyka Ci już nie pomoże, najwyższe osoby, czyli Rada Nadzorcza i po konsultacji z Cupiałem, czyli w ostatecznym rachunku , osobiście Cupiał, koniec i kropka i na nic tu szukanie innej interpretacji.
No właśnie Baszczyński nigdzie nie mówi, że Cupiał faktycznie podjął jakąkolwiek decyzję. Najwyżej to zasugerował, ale o jednoznacznym wskazaniu Cupiała nie ma mowy.
"Jednak w ostatniej chwili mój powrót do Krakowa został zablokowany przez osoby na najwyższym szczeblu. (...) Nie ma co ukrywać, że w Wiśle najważniejsze zdanie zawsze miał i ma prezes Cupiał."
Cupiał ma najważniejsze zdanie - tylko w tym kontekście wymieniony jest konkretnie właściciel. Z tego nie wynika, że skorzystał ze swojej władzy i podjął jakąś decyzję. Można najwyżej powiedzieć, że Baszcz to sugeruje.
milosz napisał(a):Wyświetl post
2) Co do oceny pracy J.Bednarza w kontekście przyjścia Arka Głowackiego.
Wpierw jasno zdefiniujmy, że zasługi (działania godne szczególnego docenienia), a wypełnianie podstawowych obowiązków (konieczność wykonania jakiś czynności) to dwa różne pojęcia.
Zasługi w kontekście Głowackiego są żadne, jedynie wypełnianie obowiązków i nic więcej. Fajnie, że Arek zgodził się u nas grać za mniejsze pieniądze niż zaproponowałyby mu inne , choćby polskie kluby.
Zgodnie z Twoimi definicjami zasług i podstawowych obowiązków sprowadzenie Głowackiego to zasługa, bo o żadnej konieczności nie ma mowy. Głowę można było zignorować, bo łapie dużo kontuzji, bo jest stary, bo jest drogi. Dobrych powodów kilka by się znalazło. Jednak oceniono, że ten piłkarz nam się przyda i będzie dobrą inwestycją. Na dzień dzisiejszy wydaje się, że postąpiono dobrze. Czy Ci się to podoba, czy nie, Głowacki jest w Wiśle między innymi dzięki pracy Bednarza.
Przy okazji chciałbym zaznaczyć, że w słownikach definicja "zasługi" wygląda trochę inaczej niż u Ciebie.
EDIT:
bonawentura napisał(a):Wyświetl post
A młody Buras przez to pewnie w drużynie czuje się aż głupio
Rumieni się ze wstydu przy każdym kontakcie z piłką.
Ostatnio edytowane przez jova : 13.07.2012 o godz. 11:44.
Odpowiedz cytując