sanderuss napisał(a):

www.nik.gov.pl/analiza-budzetu-panstwa/archiwum/
Tylko nie zebym nie ostrzegal. Lektura extremalnie nuzaca 
1. Co do Greenspana to mam problem z ocenieniem polityki FED na przelomie wieku kiedy przez swoja biernosc/zachowawczosc doprowadzil do recesji 00 i nawazeniu piwa ktore teraz spijamy. Chociaz jezeli wiezyc spiskowym teoria o Bildenbergach to wykonal kawal dobrej roboty.
2.A co do Alika- jedno otaczanie sie oddanymi "towarzyszami broni", w czym lubuje sie nasza wersja demokracji, a inne otaczanie sie kompetentnymi pracownikami. Spolki skarbu panstwa maja to do siebie ze stanowia o dochodzie panstwa (w znikomym stopniu ale zawsze) wiec karuzela co cztery czy piec lat i wymiana kadr nie powinna lezec w intencji wladzy. Tu powinny byc prawa wolnorynkowe - jezeli CEO sie sprawdza i spolka przynosi profity - zostaje. Jezeli dal ciala i nie dostanie absolutorium na zjezdzie udzialowcow - wylot. Oczywiscie przy jednoczesnym zabezpieczwniu strategii dlugofalowej.
3. Co do Belki - lojalke to chyba wszyscy podpisywali co chcieli wyjechac na zgnily zachod, czyz nie? Bo info o jego aktywnym udziale jakos nie moge znalezc.
|
Dzięki za link
ad1
Nie jestem zwolennikiem teorii o Bildenbergach ale bynajmniej nie przeszkadza mi to uważać G za jedengo z najlepszych szefów FED w historii. Co więcej w opinii tej nie jestem bynajmniej odosobniony. Powiedział bym że wręcz przeciwnie. Natomiast robienie z G winnego obecnego kryzysu nadaje się moim zdaniem do włozenie na te samą półkę co teoria o Bildengergach.
ad2
Czy mogłbyś wyjasnić dlaczego Twoim zdaniem bycie
"towarzyszem broni" wyklucza bycie
"kompetentnym pracownikiem"

Podałeś nazwiska dwóch osób blisko zwiazanych z byłym prezydentem a ja (mam przynajmniej taką nadzieję) byłem w stanie pokazać że bynajmniej nie ograniczało to ich kompetencji. Myślę ze sam fakt iż korzystając z pomocy swoich współpracowników dany polityk odnosi sukces w wyborach zdaje się wskazywać że jego współpracownicy są kompetentni.
Jeśli chodzi o część Twojej wypowiedzi odnoszącej się do propozycji usprawnienie zarządzania spółkami SP to (wybacz pewną protekcjonalność) ale schemat ten funcjonuje dokładnie według opisanego przez Ciebie modelu. Z tym tylko że na WZA (bo tak fachowo nazywa się to co Ty określasz jako zjazd udziałowców) większość ma SP. I decyduje według własnego uznania. Nie chce robić w tym miejscu wykładu na temat spółek SP ale zwracam uwagę na to że: absolutorium to coś innego niż powołanie/odwołanie zarządu a przyjęcie jako jedynego kryterium oceny zarządu zysku może być szalenie mylące.
ad3
Jeśli według Ciebie to:
"Według dokumentów zgromadzonych przez rzecznika interesu publicznego Bogusława Nizieńskiego, „Belch” kontaktował się z co najmniej trzema oficerami wywiadu, dla których sporządził pięć sprawozdań."
to podpisanie lojalki to no comments. Ciekawe czy każdemu który podpisywał lojalkę nadawali pseudonim?