Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 12.07.2012, 10:48
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Drozd : chyba oszalałeś, jeśli myślisz, że trener wprowadzi swoją filozofię gry z dnia na dzień. Jest to trudne do zrobienia nawet w ciągu roku Jeśli chodzi zaś o obozy przygotowawcze to właśnie tam jest najwięcej czasu na szlifowanie taktyki, ustawienia, schematów. Nie trzeba świeżości do uczenia się poruszania po boisku tak jak to widzi trener - ten fragment Twojej wypowiedzi był po prostu głupi.

Wiadomo, trener nie ma wpływu na umiejętności graczy, ale nie jest w stanie przekazać z dnia na dzień np. tego jak drużyna ma stosować pressing (zwykły przykład), a jest to ważna część piłki, bo pressing polega na współpracy - można łatwo powiedzieć, że drużyna ma stosować pressing na całej długości boiska, no spoko, tylko wtedy szybko się pada, większość zespołów która chce prowadzić grę i stosuje pressing ma wyznaczone strefy w których piłkarze ruszają i muszą zrobić to jednocześnie. To wymaga współpracy, każdy trener inaczej to widzi. To samo wymienność pozycji, asekuracja. Dalej w jaki sposób zespół ma atakować, Probierz w przeciwieństwie do Moskala czy Maskaanta lubi grać zmiennie i to było od razu widać - czyli raz poszanować piłkę, by następnie próbować jednym podaniem przerwać szyki obronne drużyny przeciwnej. Z tego co było widać w meczach Wisły za Probierza, chłopaki próbowali przyśpieszać czasem grę w ten sposób i im zupełnie to nie wychodziło, bo brakowało precyzji, odpowiednich reakcji, co często kończyło się głupimi stratami. Z drugiej strony często zaskakiwaliśmy przeciwnika przez naszą nieprzewidywalność i to akurat mi się podobało, bo stwarzaliśmy sobie dużo okazji bramkowych.

Probierz walczył na 2-3 frontach, grał mecze co 2-3 dni, w takim tempie to drużyna gra mecz, potem odnowa, dzień wolny, no i zostaje max jeden trening na cokolwiek. To jest wchodzenie z meczu w mecz, więc nie wiem dlaczego uważasz, że łatwiej wtedy cokolwiek dopracować
Proszę wytłumacz mi jaka jest jak to nazywasz"filozofia gry Probierza". Pół roku ją już przekazuje więc powinno być wiadomo o co chodzi. Ja filozofii żadnej nie dostrzegam.

A to jak drużyna siedzi w Krakowie to nie ma czasu na taktykę, ćwiczenie schematów, przesuwania, szybkiego ataku? Przecież oni nic innego nie mają do roboty. Na obozie obciążenia są większe, a precyzja operowania piłką i szybkość mniejsze. Schematy wypadałoby szlifować w tempie meczowym czyli na maksa. Potrzebna jest dokładność i szybkość której z racji na nabite nogi na obozie nie ma. Oczywiście można ćwiczyć taktykę również na obozie, ale tłumczenie totalnego chaosu na boisku brakiem obozu jest śmieszne.

Presing to był już wypracowany przez Moskala i wychodził całkiem nieźle nawet w 10. Zasada jest banalna. Podchodzisz do zawodnika z piłką, a jeżeli masz daleko to do najbliższego przeciwnika któremu ten z piłką może podać. Jeżeli zrobi sie to nie "na raz" i w miarę równocześnie to gość z piłką ma trzy wyjścia. Drybling, podanie do tyłu, albo długa piłka na wolne pole. Każde z tych wyjść zwiększa prawdopodobieństwo odzyskania piłki. Za przeproszeniem g... z tego skoro mając piłkę nie potrafimy się przy niej utrzymać. Mimo że ta drużyna już to potrafiła. Staczamy się odkąd Probierz wprowadza "swoją filozofię". Czyli podwórkową kopaninę, opartą na próbie zaskoczenia przeciwnika zagraniem mającym 30% szans powodzenia ze słabym przeciwnikiem i 3 % szans powodzenia z lepszym przeciwnikiem. Jak się raz na ruski rok uda to zasługa trenera, jak 9/10 nie wychodzi to zawodnicy słabi. Takie pitu pitu bajkopisarza.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując