Nie tak dawno szykowałem się przed monitorem na ciekawe widowisko Legia - Ruch, które miało być praktycznie meczem o MP. I tenże Ruch na tle już wówczas "rozregulowanej" Legii wypadł jak chłopcy z osiedla. Takiej kopaniny dawno nie widziałem. Występy podopiecznych Fornalika w pucharach to też porażka.
Fornalikowi nie można zbyt wiele zarzucić. Jest inteligentny, spokojny ale i asertywny, co jest dość istotne w tym zawodzie. Tylko czy te walory wystarczą żeby być selekcjonerem? Czy ten najlepszy (

) z tej miernoty PMSz to odpowiedni wybór?
Wydaje mi się, że zarówno Smuda jak i Fornalik najlepsze wyniki będą osiągali w klubach, gdzie pracują z piłkarzami na co dzień. Podejrzewam, iż sukces siatkarzy może PZPN-owi przysporzyć niebawem mnóstwo kłopotów. Wszyscy nasi reprezentanci uważają trenera Anastasiego za nr 1 tego zespołu. Jeżeli powtórzą sukces na IO, a nasza kadra będzie grać słabo to krytyka i ciśnienie na PZPN jeszcze bardziej wzrośnie i w końcu Lato ratując stołek będzie musiał zatrudnić trenera z zagranicy. Czas pokaże jak protegowany Piechniczka sobie poradzi na głębokiej wodzie...