wolfy napisał(a):

|
Jedna uwaga: inaczej szkoli się trenerów w Polsce, inaczej w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii etc. "Inaczej" to niestety eufemizm.
|
No i masz rację. Powiedz mi jednakże, co według Ciebie w trzy dni w miesiącu zrobi ten inaczej wyszkolony coach z naszymi "inaczej" wyszkolonymi kopaczami - machnie różdżką? Czy powie piękne słowa, a nasi zachłyśnięci jego wizją zaczną wymieniać podania jak Hiszpania?
Uwierz, naprawdę byłbym za tym, żeby naszą kadrę prowadził spec klasy Guardioli, Bielsy, czy Beniteza. Pytanie jednak, co to zmieni? Oni NIGDY w przeszłości nie mieli do czynienia z drużyną złożoną z piłkarzy bardzo średniej europejskiej klasy, co więcej, nigdy nic z tego typu drużynami nie osiągnęli. Wymienieni przeze mnie trenerzy mają bogatą wiedzę taktyczną, ale żeby ją wykorzystać musieliby trafić na podatny grunt, na piłkarzy, którzy są w stanie realizować co bardziej wymyślne taktyki.
Mamy prostych, aczkolwiek dynamicznych piłkarzy, więc musimy grać prosto, przede wszystkim myśląc o dobrej organizacji gry defensywnej i szybko na skrzydłach - tu nie ma filozofii i nie ma sensu wymyślać. Co innego siatkarze, taki Anastasi to jedno, ale drugie to to, że ustawia zawodników indywidualnie należących do najlepszych na świecie na swoich pozycjach - Nowakowski w środku, Kurek i Winiarski na przyjęciu, Zagumny na rozegraniu i tak dalej. Tutaj trener robi różnicę, bo ma z czego wykrzesać potencjał na wielkie granie.
Gdybyśmy mieli tej klasy piłkarzy, co mamy siatkarzy - nawet bym się nie zastanawiał czy Polak, czy wielki trener zza granicy, bo odpowiedź byłaby oczywista. Generalnie jest to smutne, ale przy tym wyszkoleniu technicznym naszych piłkarzy na nic więcej niż solidna defensywa i kontry nie możemy liczyć. To jest problem całego futbolu, który trzeba gruntownie zreformować, a nie problem trenera drużyny narodowej, który musi ustawić taktykę pod to, co ma.
wolfy napisał(a):

|
Fornalik nie jest, nie był i pewnie już nigdy nie będzie w tym samym miejscu co wywołani przez Ciebie trenerzy, a właśnie z tej klasy specjalistami będzie rywalizował.
|
On przede wszystkim ma ustawić swoją drużynę na miarę jej możliwości, a nie rywalizować z trenerami drużyn przeciwnych.
wolfy napisał(a):

|
Co więcej - Ruch Chorzów taktycznie jest jakieś czterdzieści lat z tyłu
|
Jeśli chodzi o grę ofensywną, może nie jest to nowoczesny futbol, ale w defensywie są ustawieni świetnie, to jak się przesuwają, jaką dyscypliną taktyczną wykazują się w tym elemencie gry daje im właśnie sukces. Rozumiem, że "nie laik" taki jak Ty wie, że w piłce tak samo ważna jest organizacja gry defensywnej, jak ofensywnej? Oczywiście, samą defensywą nie da się osiągać większych sukcesów, ale Hiszpania swoje sukcesy zawdzięcza w większości defensywie i organizacji gry w niej, szybkości, z jaką potrafią wrócić się do ustawienia z tyłu (ich się praktycznie nie da skontrować), a dopiero na drugim miejscu ofensywie.
wolfy napisał(a):

|
na jakiej jednak podstawie można twierdzić że Fornalik umie normalnie drużynę ustawić?
|
Póki nie rozwiniesz co znaczy "normalnie" ustawić drużynę, nie mamy dalej o czym gadać.
wolfy napisał(a):

|
Całość Twojej analizy można podsumować: Piechniczek 2.
|
W Twoim przypadku to jest dużo indywidualnych przytyków, dużo tez, tylko zero konkretów - jak zwykle.
wolfy napisał(a):

|
Tutaj (niestety) przyjdzie on naprawdę szybko.
|
To też ciekawa sprawa - czyli co, przegra dwa mecze i już nie będzie się nadawał?