Posiedzenie Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, naprawdę warto obejrzeć.
Piękny Radzio dzieli się informacją, jak to odradzał śp. Prezydentowi podróż do Katynia, w domyśle gdyby Lech Kaczyński go posłuchał żyłby do dzisiaj wraz z pozostałymi 95 pasażerami i członkami załogi. Na pytania o przyczyny tych sugestii swoją "wiedzą tajemną" nie raczył się już podzielić.
Dalej ten mistrz dyplomacji tłumaczy, że do spalenia rzeczy po śp. Tomaszowi Mercie doszło z czystej sympatii do wdowy.
Naprawdę, ten żałosny dandys do pięt Fotydze nie dorasta... ale oczywiście tego wystąpienia w mediach mainstreamowych lemingom nie puszczą, co uczciwszy i bardziej samodzielnie myślący mógłby doznać dysonansu poznawczego.