I monitorujemy rozwój sytuacji jeśli chodzi o obciążanie podatników kosztami przekrętow i oszustw PO:
http://biznes.interia.pl/budownictwo...i,1820357,4212
http://biznes.interia.pl/nieruchomos...po-psl,1820903
A więc wiemy już ile będzie kosztować ratowanie PBG (wg Pawlak 500 mln, wg Budzanowskiego 385 mln) i że ma to być zrobione po "amerykańsku"

. Ratowanie Pawlakowego kolesia Jaskóły z Polimeksu będzie znacznie bardziej kosztowne. I teraz jak zaczniemy sumować: podwojne wypłaty dla wykonawców, koszty ratowania kolesi, opłaty "lobbystów" itp to okaże się że autostrad co prawda dalej nie mamy ale budżety na ich wykonanie zostały już przekroczone.
Całe te idiotyczne pomysły świetnie podsumowują dwa komentarzę z GPC:
Ratowanie firm budowlanych przez państwo przypomina pomysł ratownia terenów zalanych przez powódź poprzez tworzenie na ich obszarze PGR. Decydentom się wydaje że jak PGR powstanie to woda przestanie zagrożone tereny zalewać

.
Rządzący chcą na przykładzie firm budowlanych przetestować wariant polegający na upaństwowieniu przychodów i urynkowieniu kosztów

.