sanderuss napisał(a):

Kryze byl nominowany za JK na stanowisko w Ministerstwie Sprawiedliwosci pomimo jego politycznych wyrokow w latach 80. Jak to sie ma do etosu antykomunistycznego PiSu? Zeby bylo smieszniej to Ziobro wywalczyl mu ciepla posadke w Prokuratuze Krajowej.
Skrzypek z nadania partyjnego dostal NBP mimo zadnego doswiadczenia w bankowosci, wiecej - bez wyksztalcenia kierunkowego, bo za takie trzeba przyjac jedynie tytul magistra ekonomii.
Kownacki zas to kolega JK z NIKu ktory objal rzady w Orlenie. Kolejny zawodowy polityk za stanowisku gdzie powinien byc profesjonalista.
Co do obsady kluczowych stanowisk w spolkach skarbu panstwa, wiem ze zabrzmi to glupio dla niekyorych, ale powinni byc to ludzie o odpowiednim wyksztalceniu, bez ciagotek politycznych a przede wszystkim z konkursu. Gdzie kryteria sa jasne i transparentne. I takowyz wybor.
|
Obiecałem się odnieść jeszcze do tego:
Kryże: najtrudniejszy z wymienionych przez Ciebie przypadków. Oczywiście trudno jest zaakceptować sytuacje w której w MS pracuje człowiek wydający wyroki polityczne. Jako pewnego rodzaju usprawiedliwienie znajduję jednak kilka argumentów: po pierwsze sprawa została ujawniona opinii publicznej (a zatem nie ma największego w takich przypadkach zagrożenia w postaci szantażu), po drugie człowiek publicznie przeprosił za udział w tamtym procesie i przyznał sie do błędu, po trzecie w swojej pracy w MS zajmował się nie sprawami merytorycznymi (a więc nadzorem nad śledztwami) ale proceduralnymi, po czwarte wreszcie w zakresie swojej działki (podkreślam: procedury) był podobno naprawdę bardzo dobrym fachowcem. Podsumowując: ja osobiście rozumiem decyzje Ziobry o pozostawieniu go na stanowisku i wydaje mi się ona uzasadniona. Natomiast jeśli ktoś jest pryncypialny na tyle aby uważać że jest to złamanie zasad prosił bym tylko aby był wystarczająco konsekwentny i w momencie gdy potępia PiS za Kryże potępiał również PO za Belkę, Rosatiego, Cimoszewicza czy Boniego.
Skrzypek: funkcja prezesa NBP to przede wszystkim funkcja menedżerska. Zarzadzanie kilku tysiącami ludzi zatrudnionych w banku centralnym. I akurat do tego śp. prezes miał kwalifikacje znacznie lepsze niż np: Balcerowicz. W momencie obejmowania szefostwa NBP miał również calkiem spore doświadczenie z rynkami finansowymi i bankami (NFOŚ, BOŚ czy PKO BP). Jeśli chodzi o jego wykształcenie to było ono znacznie lepsze niż np: wykształcenie Alana Greenspana w momencie gdy zostawał on szefem doradców (a i później jego doktorat budzi wiele wątpliwości). Podsumowując: jeśli chodzi o śp. prezesa to absolutnie nie zgadzam sie z Twoimi zarzutami. Wydaje mi się że są one w większym stopniu odzwierciedleniem Twojej niewiedzy na jego temat niż wyrazem jakichkolwiek racjonalnych zastrzeżen. Dla celów edukacyjnych link do notki na jego temat na stronie NBP:
http://nbp.pl/home.aspx?f=/o_nbp/pre..._skrzypek.html
ocena działalności prezesa zrobiona przez GW (sorry za cytat do gów.. ale warto chyba zobaczyć jak działania Skrzypka oceniał przeciwnik na kilka miesięcy przed tragedią):
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,..._bledow__.html
a tu masz jeszcze coś na temat tego w jaki sposób był oceniany na świecie:
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,...zef_FED_u.html
Kownacki: wbrew temu co piszesz nigdy nie był politykiem. Był natomiast urzędnikiem państwowym (wieloletni wiceprezes NIK) i działaczem gospodarczym (wiceprezes BOŚ). Twierdzenie że nie był profesjonalistą jest absolutną nieprawdą. Również jego działalność w Orlenie trudno ocenić inaczej niż sukces biorąc pod uwagę wyniki firmy i fakt że w trakcie jego kadencji spółce udało się przejąć Możejki. Wskaż prosze w czym obecny prezes Orlenu przebija Kownackiego w profesjonalizmie bądź dokonaniach.
Również Twoja konkluzja na temat sposobu rozwiązania problemu "upolitycznienia" kadry zarządczej spółek z dominującym udziałem SP wydaje sie tyleż naiwna co wskazująca na ogromną niewiedzę w tym zakresie. Od dobrych kilku lat tryb wyboru kierownictwa tych spółek na charakter konkursowy. Problem polega na tym że jak w komuniźmie: nie ważne jest jak sie głosuje, ważne jest kto liczy głosy. Innymi słowy: wybierające zarząd w ramach konkursu RN są absolutnie polityczne. I wybierają dokladnie tego kogo mają wybrać. Efekt jest taki że o poszczegolne spółki walczą już nawet nie PO z PSL ale wręcz poszczególne "frakcje" w PO. Ostatnio zajmując się głównie wycinaniem ze spółek ludzi Schetyny i obsadzanie na ich miejsce swoich. Pisanie o jakimkolwiek profesjonaliźmie w tym kontekście może wywołac tylko uśmiech politowania. Spróbuj wyjść troszkę poza "schematy myślowe" a zobaczysz takie patologie dziejące się obecnie w spółkach skarbu państwa że oblejesz sie rumieńcem na samo wspomnienie że czepiałeś się Kryży, Skrzypka czy Kownackiego.