Aż ciężkie do uwierzenia - czyzby Marian Janicki za cokolwiel miał odpowiedzieć?......
wpolityce/gw napisał(a):

"Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga zawiadomiła nadzorującego Biuro Ochrony Rządu szefa MSW o "poważnych uchybieniach w działaniach BOR oraz szefa tej formacji gen. Mariana Janickiego" w związku z ochroną premiera i prezydenta podczas wizyt w Smoleńsku w 2010 r. – pisze „Gazeta Wyborcza”.(...)Niedopuszczalne jest, żeby szef BOR, tak jak to miało miejsce w przypadku Mariana Janickiego nie znał nałożonych na niego obowiązków i nie realizował ich, a wykonywaniem obowiązków zajmowali się podlegli mu funkcjonariusze, bez otrzymania w tym przedmiocie jednoznacznego upoważnienia.
(…) Jako zupełnie dyskwalifikujący należy ocenić brak właściwego kierownictwa ze strony szefa BOR Mariana Janickiego nad podległymi funkcjonariuszami przejawiający się choćby w niezapewnieniu sobie dostępu do najistotniejszych informacji, co eliminowało go z podejmowania decyzji w zakresie realizacji podstawowych zadań BOR.(...)
”GW” przypomina o wewnętrznym zarządzeniu Janickiego z 2009 r., w którym zastrzegł, że "osobiście" będzie nadzorował czynności związane z ochroną prezydenta i premiera. Według śledczych "zupełnie zignorował swoje obowiązki".
Prokurator Józef Gacek wylicza listę zarzutów, jakie można postawić BOR:
- bezpodstawne zaniżenie stopnia zagrożenia każdej z obu wizyt;
- nierozpoznanie lotniska Siewiernyj ("co powinno skutkować ewentualną zmianą miejsca lądowania");
- brak rozpoznania pirotechnicznego;
- nieprzeprowadzenie rekonesansu na lotnisku;
- brak informacji, jakich sił i środków użyje strona rosyjska.
- brak łączności z ochroną i osobami ochranianymi.
Janicki podczas zeznań przyznał, że nie wiedział, iż tupolew wyposażony jest w telefon satelitarny. Nie miał komórek ani do premiera, ani do prezydenta. Ochrona swoje telefony w samolocie miała wyłączone.
Prokurator Gacek zauważa, że poza jednym meldunkiem szef BOR "nie zapoznał się z żadnym dokumentem" związanym z ochroną obu wizyt. Na kilku strona cytuje zeznania Janickiego. Janicki mówi, co przekazywał mu gen. Bielawny. I podsumowuje: "Nie wiem, dlaczego ja nie podjąłem działań".
Wnioski prokuratury przytaczane przez „Wyborczą” są druzgocące:
Nie chciał się w jakikolwiek sposób angażować w wyjaśnienie możliwości czy jej braku lądowania samolotu specjalnego na tym lotnisku. (…) Nie interesował się przygotowaniem wizyt w sposób umożliwiający mu prawidłowe kierowanie pracą BOR.(...)"
http://wpolityce.pl/wydarzenia/32126...on-satelitarny
|
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I w uzupełnieniu kolejne wyliczenia KaNo (Nowaczyka) na swoim blogu. Jeżeli po zapoznaniu się z nimi i zawartym tam wykresem ktoś nadal wierzy w wersję MAK/ Millera to wypada mu tylko współczuć:
http://naszeblogi.pl/30631-kierunek-...-z-raportu-mak
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"