s1mone napisał(a):

|
I nie, nie jestem hipokrytą, po prostu wiem jak wygląda świat, jakie łapówkarstwo panuje w stosunkach międzyludzkich. Sam nieraz musiałem dać w łapę, czy to u lekarza, czy gdzie indziej i myślę, że Ty również. W piłce dobrze, że piętnuje się takie sytuacje i przez te całe dochodzenia jest tego mniej. Z resztą teraz jest tego mniej wszędzie. No ale czasem nadal trzeba posmarować. Takie realia. Nie tylko u nas - jak długi świat i szeroki, wszędzie jest to samo. Tylko, że czasem gdzieś wybuchnie skandal - vide Włochy lub Polska, a czasem wszystko się zmiata pod dywan.
|
I o ile jestem w stanie zrozumieć przypadek Łobodzińskiego (z Gargułą może być już inna sprawa), o tyle w przypadku Probierza Dziurowicz mówi o pośredniczeniu w ustawianiu meczu. Coś a'la Blacha.
Dla mnie jest on skończony, a że nigdy nie udowodnią mu winy (z punktu widzenia prawa wszystko to było legalne, co najwyżej fiskus może się dopierdzielić) mam - szczerze mówiąc - gdzieś.