Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18264
Stary 10.07.2012, 13:24
sanderuss napisał(a):Wyświetl post
wislak68 juz ci wyliczylem ze uwzgledniajac wzrost PKB pod roznej masci podatkami procentowo oddalismy wiecej rok po roku.
Kryze byl nominowany za JK na stanowisko w Ministerstwie Sprawiedliwosci pomimo jego politycznych wyrokow w latach 80. Jak to sie ma do etosu antykomunistycznego PiSu? Zeby bylo smieszniej to Ziobro wywalczyl mu ciepla posadke w Prokuratuze Krajowej.
Skrzypek z nadania partyjnego dostal NBP mimo zadnego doswiadczenia w bankowosci, wiecej - bez wyksztalcenia kierunkowego, bo za takie trzeba przyjac jedynie tytul magistra ekonomii.
Kownacki zas to kolega JK z NIKu ktory objal rzady w Orlenie. Kolejny zawodowy polityk za stanowisku gdzie powinien byc profesjonalista.
Co do obsady kluczowych stanowisk w spolkach skarbu panstwa, wiem ze zabrzmi to glupio dla niekyorych, ale powinni byc to ludzie o odpowiednim wyksztalceniu, bez ciagotek politycznych a przede wszystkim z konkursu. Gdzie kryteria sa jasne i transparentne. I takowyz wybor.
Kolego wybacz ale to wygląda już na konfabulację. O ile mnie pamięć nie myli to w swoich obliczeniach wziąłeś pod uwagę nie wzrost PKB (co bardzo mocno sugerowałem) ale wzrost średniego wynagrodzenia wg GUS. Wytłumaczyłem chyba dość wyraźnie dlaczego ten wskaźnik nie nadaje się do takich porównań ale może spróbuję jeszcze raz: wyobraźmy sobie że mamy gospodarkę w której źródłem przychodów ludności są tylko dwa elementy płace i emerytury. I rozkładają się one po równo. GDP wynosi 100 podatki wynoszą 10. Powiedzmy że przychody z tytułu płac wynoszą 50 i tyle samo z tytułu emerytur (dla uproszczenia zakładamy że nie exp/imp, firmy nie ma iinwestycji i akumulacji itp). Współczynnik podatków do średniej płacy wyniesie 20% (i tyle samo dla emerytur). Powiedzmy że w roku następnym: obciążenia podatkowe rosną i wynoszą 11, wzrost wyniósł 20% (a więc 20) i jego całość została przetransferowana jako wzrost emerytur. Jaką mamy sytuację: podatki do GDP spadają (11/120) do 9%; podatki do płacy rosną (11/50) do 22% za to podatki do emerytur spadną (11/70) do 16%. Podany przykład jest oczywiście ogromnym uproszczeniem (nie uwzględnia mnóstwa elemntów które poza płacą i emeryturami stanowią transfer do ludności) ale mam nadzieję że pokazuje Ci dość wyraźnie że upieranie się przy stosunku obciążeń podatkowych do średnie pensji jest zwyczajnie błędne.
Jeśli chodzi pozostałe to