|
Droździe. Emocje Twe niepotrzebne. Może i mi się wydawać a tabelki wybacz, oglądam z ciekawszymi danymi niż z cyferkami dotyczącymi prowincji. Weź poprawkę także na to ,że to iż coś nie zostało akurat sprzedane w danym okresie nie musi wynikać koniecznie z dobrej woli aktualnie będących przy korycie, ale z braku koniunktury na towar,który oferowali.
Niemcy to UE a prawo unijne jest nadrzędnym nad krajowym, więc jakby chcieli się zamachnąć na nasze lasy to by sobie napisali w Brukseli co trzeba, przegłosowali i gra gitara. Żadne tam lokalne sejmiki nie są władne w niczym istotnym i gówno mieliby do gadania. A tak swoją drogą jakie chcesz zapisać ograniczenia w zakupie czegokolwiek będąc członkiem UE ? Zabronić możesz ale komuś spoza UE ale z samej UE? Poza tym obejść da się każde ograniczenie, jeszcze w taki biednym kraju jak Polska.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|