wolfy napisał(a):

"Uskrzydlania" komentował nie będę - z litości.
Skupię się na jednym: jeżeli uważasz, że kibice będą się utożsamiać z losowo wybraną piłkarską pierdołą, to gratulacje. Chociaż nie powinno mnie to dziwić, sztuczna hodowla idoli to przecież norma w show biznesie...
Opaska kapitańska to nie jest nagroda pocieszenia, tylko ważna funkcja podkreślająca posłuch i pozycję w drużynie. Chociaż - tak jest w normalnych klubach, od czasu gdy nosił ją Łukasz G. można stwierdzić, że u nas położono lagę również na tym...
|
Nie wiem jakie ma poważanie w drużynie, z początku wcale jak pokraka się nie prezentował. Ale skoro bywasz w szatni i wiesz jak to wygląda no to w ogóle diametralnie zmienia postac rzeczy. Okej już wszystko rozumiem.