art napisał(a):

@caf
Nie lament wieczny, ale sam przyznasz, że dawanie opaski Czekajowi świadczy o upadku tego zespołu na chwile obecną? Nie mówie, że Ci młodzi Polacy polegną z kretesem, bo daleki jestem od tego, ale pokazuje to jak bardzo zachwiana jest Nasza polityka transferowa.
|
Lepiej, aby Czekaj miał opaskę niż kilkunastu innych. Ja to rozumiem w ten sposób, że jest to rodzaj polityki szkoleniowca, który uważa, iż w obecnej sytuacji kiedy mamy się znowu otworzyć na młodych piłkarzy warto podkreślić rolę takiego młodego piłkarza. Jako, że Brud jest słaby, a Czekaj z tej młodzieży nieźle rokuje (do tego wychowanek) to podarowanie mu opaski jest sygnałem dla młodych, że raz mają swojego reprezentanta w tzw. "radzie drużyny", a dwa, że mają do czynienia z nową sytuacją i każdy może być takim Czekajem. Wcześniej mogli strzelać i asystować w MESA, a i tak nie trafiali do pierwszej drużyny. Ile szans dostał Burliga po 13 bramkach jako prawy skrzydłowy w Młodej Wiśle? Ile Chrapek zaliczył meczów w pierwszej drużynie? To były ówczesne sygnały, że młodzież nie ma szans. Teraz puszczamy sygnał odwrotny.
Upadek odzwierciedla bardziej to, że po młodzież sięgamy nie dlatego, że mamy samych utalentowanych zawodników, ale to, że nie stać nas na sprowadzenie kogoś do pierwszego składu. Ze skrajności w skrajność. Po sparingu z Lechią odnoszę wrażenie, że na grę w pierwszej drużynie zasłużyli, z tych nowowłączonych młodych, tylko Szewczyk oraz Chrapek. Może jeszcze Żemło. Buras grał strasznie asekuracyjnie, powiedziałbym, że drugi Brud gdyby nie to, że jest od niego 5 lat młodszy i nie to, że był to mecz "o pietruszkę" oraz jego pierwsze występy w drużynie. Ponadto uważam, że gra Burligi, Boguskiego oraz Miśkiewicza jest zadowalająca. Garguła jakby coś lepiej zaczynał grać.
Na nasze pocieszenie do drużyny, która grała z Lechią dojdą jeszcze: Jovanović, Głowacki, Chavez, Quioto, Sikorski. Nasz ewentualny sukces będzie jednak oznaczał tylko jedno - słabość polskiej ligi. Chyba, że Melikson wróci do najwyższej formy, Genkov będzie strzelał bramkę za bramką, Boguski i Garguła się odrodzą, Chrapek i Szewczyk poczynią rewelacyjne postępy, a 17-letni Żemło okaże się rewelacyjnym lewym obrońcą. Cuda się zdarzają...