|
800 euro i byłbym szczęśliwy, a tak zarabiam około 400-450 i to na moje miasto i tak bardzo dużo.
Syf panowie się dzieje, pomijam kwestie światopogladowe,ale rynek pracy lezy. Ludzie albo najniższe albo-co gorsza-umowy smieciowe.
Temu nie zaprzeczy nawet Szpeniu.
|