Lukasz napisał(a):

Co ma jedno wspólnego z drugim? Nic.
Lepiej stworzyć Maorowi odpowiednie warunki, ogarnąć sytuację wokół niego niż sprzedać go i szukać innego piłkarza o podobnym potencjale. Taniej, szybciej prościej i bezpieczniej. Podejście o którym mówisz to sygnał że nie radzimy sobie z takimi zawodnikami - zarówno jako klub jak i kibice. A tak na pewno nie jest.
|
W mojej ocenie Maor ma "syndrom Polanskiego". Najzwyczajniej w świecie nie chce grać w klubie, który nie gra w europejskich pucharach i zaciska pasa. Już słyszeliśmy bajeczkę o złych dziennikarzach...
Mam taką teorię dotyczącą Meliksona i Bitona. Moim zdaniem są to zawodnicy, którzy do dobrej gry potrzebują akceptacji, klepania po plecach itp. Zauważyliście, że Biton przestał grać wtedy, gdy Moskal postawił na Genkova? Podobnie Maor stracił formę, gdy został stłamszony za handlowanie narodowością. Bednarz na konferencji wypowiedział się nieprzychylnie o nim i jego agencie, co pozwala sądzić, że reprezentant Izraela nie jest zbyt mile widziany w naszym klubie. Jeżeli moja teoria się potwierdzi to Melikson nie będzie nas zachwycał. Zapewne wygra nam jakiś mecz, bo nie oszukujmy się - poziom naszej ligi jest dramatycznie słaby, a Maor możliwości naprawdę ma ogromne. Pytanie tylko, czy to wystarczy żeby go sprzedać za jakieś sensowne pieniądze? Moim zdaniem jego wartość po tym sezonie spadnie i albo oddamy go za niewygórowane pieniądze albo będziemy jak stare dobre małżeństwo do śmierci (końca kontraktu).
Tak na marginesie - jeżeli zaczniemy grać na dwóch napastników (a takie podobno są plany) to Maor najprawdopodobniej wyląduje na skrzydle, ponieważ jakoś nie sądzę byśmy grali rombem, czy trivote. Melikson na tej pozycji zazwyczaj nie błyszczał.
Lukasz napisał(a):

Piłkarze Brożek,Melikson - półka na która nas zwyczajnie nie stać (w zakupie). Różnica między nimi to 0.02 a między nimi a Genkovem i Małeckim to ok 0.13 - niby niewiele ale finansowo to przepaść. I tu jest paradoks:
zawodnik na którego zakup nas nie stać i który dzięki słabszemu sezonowi może u nas grać nadal nie jest miło widziany. I przez Bednarza (finanse) i przez cześć kibiców. Jak on się ma w tej sytuacji mobilizować na 100%?
|
Prawdę mówiąc obecnie raczej nie stać nas na żadne zakupy...
Myślę, że Maor sam zasłużył sobie na takie traktowanie. Gdyby nie całował Wisły pod skorupką po przyjściu i nie handlował narodowością to zapewne byłby inaczej postrzegany.