|
To wyjaśnia, dlaczego Probierz miał skłonność do ściągania do Jagiellonii zawodników o korupcjogennej przeszłości. Innych rzeczy nie toleruje (czyli zawodników charakternych, czy też uwielbianych przez kibiców), a korupcją się nie brzydzi.
Z drugiej strony, gdyby każdego osądzić tak jak niektórych (za rzeczy przed i po 2003 r.), to obawiam się, że mało kto byłby niewinny. Przecież wiadomo, że łapią co dziesiątego, a wiele autorytetów śmieje się, bo za nich się nie dobrali.
|