|
Nic z tych transferów p.Bednarza nie będzie. Nie ponurkuje w morzu Czerwonym w czasie okienka transferowego,to i wena go nie najdzie. Chyba zdaje sobie sprawę,że na długo tu raczej nie umości gniazdka. Nooo,ale jak się obiecało tanie mistrzostwo... Smudzie to zresztą pasi-cały czas pod bronią, gotowość operacyjna i oczekiwanie na czerwoną lampkę. P.Bednarz nie ma się czym jednak martwić( Probierza traktuję jako doczepkę do niego),to co mu zostanie to jego.Nikodem Dyzma też jak dostał robotę w Komorowie u Kunickiego,to rezolutnie stwierdził,że do czasu jak go wypieprzą,to trochę forsy uzbiera. Tak więc będzie OK,jednego nienazwanego Dyzmę wywalą,a przyjdzie drugi-już dawno tak zaobrączkowany.
|