wolfy napisał(a):

Kłamiesz, czy po prostu nie wiesz o czym piszesz?
W chwili przejścia do nas Łobodziński był po fatalnym sezonie - jego niektóre akcje podbramkowe przypominały Sikorskiego. Dlatego właśnie kosztował nas tylko 400 tys. euro - trochę mało jak na "wyróżniającego się" w lidze reprezentanta Polski? Ale Zagłębie nie robiło problemów z pozbyciem się go przed końcem kontraktu (miał jeszcze roczny), oddało go z pocałowaniem ręki.
To zresztą bez znaczenia, bo skoro wówczas ja i kilku innych forumowiczów wiedzieliśmy, że to łamaga, to powinien tym bardziej prześwietlić go Bendarz. Łobodziński jest jego żałosną wpadką, porównywalną z Jirsakiem, Beto czy Gargułą, a gdyby Wojtuś nie był umoczony (!!) to do dziś płacilibyśmy mu wysoki kontrakt.
Sytuacja podobna jak z Jaliensem, z tym że on umiał kiedyś grać w piłkę i nie był zamieszany w korupcję. Ale Valcxx miał kilka naprawdę udanych transferów, Jacuś zaś - tak naprawdę - tylko jeden.
Tu uwidacznia się Twoja hipokryzja: Łobodziński po beznadziejnym sezonie to była drobna pomyłka i Jacuś jest OK, ale z bijącym go na głowę CV Kew to zbrodnia. A teksty o kontrakcie ponad stan sobie daruj, bo Cupiał dobrze wiedział co się dzieje. Znudziła mu się zabawka - OK, ale nie udawajmy że stał się ofiarą holendrów.
|
Mógł być co najwyżej po fatalnej, ale rundzie... choć i z tym się nie zgadzam. Pół roku przed transferem do Wisły został Mistrzem Polski, to tak gwoli przypomnienia. Był reprezentantem Polski i jak na człowieka który rzekomo miał fatalną rundę jesienną był całkiem ciekawym reprezentantem, który grał w pierwszym składzie w meczach eliminacji do Euro. W rundzie jesiennej strzelił w lidze dwie bramki, asyst nie wiem dokładnie ile miał więc nie będę strzelał, ale kilka na pewno.
Zagłębie nie robiło problemów z określonych przyczyn. Dla nich te pieniądze to i tak był dar niebios. Pół roku później mieli grać w II lidze (przesądzona karna degradacja), a Łobodzińskiemu kontrakt się kończył z końcem 2008 roku. Żeby cokolwiek na nim zarobić musieli go właśnie wtedy sprzedać. I stąd ta cena.
Co do Garguły. Oczywiście winą Bednarza jest to, że po podpisaniu kontraktu facet zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i nie był w stanie wrócić do formy sprzed kontuzji. Oczywiście Garguła też nie był wyróżniającym się zawodnikiem tylko przeciętnym kopaczem i Ty, jak i wielu innych na forum wiedziało, że to będzie pokraka.
A czyją na litość boską winą jest dzisiejsza sytuacja finansowa Wisły? Nie Basałaja i duetu Holendrów? Uwierz mi, że dostali od Cupiała bardzo dużą (niespotykaną od 97 roku) autonomię w działaniach. I ta autonomia skończyła się dramatem, który ciągnie się za nami do dzisiaj.
qchar90 napisał(a):

|
przeciez jak Lobo do nas przychodzil, to juz mial problemy zeby miec pewny plac w Zaglebiu Lubin, mlody Pawlowski juz byl wtedy od niego lepszy i Zaglebie bardziej stawialio na Pawlowskiego
|
Tak, tak, miał problemy żeby grać -->
http://www.90minut.pl/wystepy.php?id=1179&id_sezon=71