wislak68 napisał(a):

"Niespotykana wcześniej skala inwestycji nie tylko nie przełożyła się na dużą skalę zysków branży, ale wywołała proporcjonalnie odwrotne, niespotykane wcześniej problemy z płynnością nawet największych spółek budowlanych- mówi Tomasz Starus."
]
|
a ja zwracam szczególną uwagę na:
Cytat:
|
Już od połowy ubiegłego roku otrzymywaliśmy większą ilość zleceń windykacyjnych, będących efektem rosnących opóźnień płatności w sektorze mniejszych, a potem średnich firm budowlanych (a w ślad za tym częstsze też były ich bankructwa), które nie zdawały sobie zapewne sprawy, iż uczestnictwo w dużych projektach infrastrukturalnych to w pierwszym rzędzie nie zwiększone przychody (bo te są dosyć odległe), ale przede wszystkim zwiększone wydatki na paliwo, maszyny, płace i podatki... Ich zleceniodawcy - główni wykonawcy - nie płacili im z zasady z własnych środków, nawet jeśli mogli sobie na to pozwolić, rozliczając się z partnerami dopiero po rozliczeniu danego etapu przez inwestora publicznego. Następowało to z reguły rzadko - zazwyczaj po zakończeniu danego etapu prac, a nie systematycznie, według stopnia jego zaawansowania.
|
jak ktoś nie ma zapewnionego finansowania to niech nie bierze się za biznes. Wiślaku, otworzyłbyś sklep, mając kasy tylko na 3 miesiące czynszu i nie wiedząc jak będzie szedł interes? Nie musisz odpowiadać.
Tak mieliśmy z generalnymi. Opóźnione budowy, przez co nie rozliczone etapy odbiły się czkawką w całym łańcuchu.