wolfy
Akurat Kamil to zaden wyznacznik bo to byl jeden z tych pilkarzy co to zagranica niemal zawsze i wszedzie dawali dupy. Nie umial sie sprzedac.
Lepszy przyklad to Rasiak, on tam byl gwiazda. Pytanie jest takie... Rasiak (z najlepszych lat) to jakis nieznany level w porownaniu z Lewandowskim... Rudnevsem...?
No wlasnie... Nie przesadzalbym wiec z tym opowiesciami o przecietnych graczach z Championship co by tu byli gwiazdami. No chyba ze za gwiazdy uwazamy pilkarzy pokroju Maleckiego

Zreszta... jesli tacy dobrzy to... czemu tam siedza? Skoro byliby
wielkimi aktorami w polskiej lidze, to... mogliby do jakiejs Borrusi (Lewandowski) przejsc. A moze lepszy Hannover (Rudnevs)? A PSV (Marcelo)?
A nie, przepraszam, lepiej siedziec w przecietnych klubach 1 ligi angielskiej
No i kwestia nastepna... jak to jest ze jak Lech gral w pucharach to bez problemu mogl zapelnic 40 tys. stadion (nawet gdy grali z Salzburgiem), a my to 30 tys. nie potrafilsmy zapelnic. Moze niska frekwencja na Wisle to troche bardziej zlozona kwestia?